Dziennik Gazeta Prawana logo

Fabiański: Jestem gotowy do gry!

31 marca 2009, 09:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Łukasz Fabiański będzie nowym numerem jeden w reprezentacji Polski. Bramkarz Arsenalu Londyn jest już gotowy do gry z San Marino. "Trzeba wygrać ten mecz. Jeszcze nie wszystko stracone - musimy myśleć pozytywnie. Ja tak robię, bo jestem takim typem człowieka" - nakręca się "Fabian", który nie oglądał blamażu Polaków w spotkaniu z Irlandią Północną, bo wylądował w szpitalu.

>>>Boruc już wrócił do Glasgow

Fabiański czuje się już dobrze - po zatruciu organizmu wreszcie normalnie je. "W niedzielę wieczorem byłem jeszcze w szpitalu, dostałem kroplówki, bo organizm się odwodnił. Ale " - przyznaje.

Następca Artura Boruca uważa, że wcale nie jest na sto procent numerem jeden. "Nikt mi nie zakomunikował, że w Kielcach wystąpię w podstawowym składzie" - stwierdził.

>>>"Borubar" tyje w oczach

Atmosfera w kadrze nie jest najlepsza, ale Fabiański uważa, że jeszcze nie wszystko stracone. Meczu z Irlandią Płn. jednak nie oglądał. Z Borucem, który po tym meczu zakończył przygodę z reprezentacją Leo Beenhakkera, zamienił kilka słów. "Na pewno . Trudno mi w ogóle na ten temat się wypowiadać, gdyż nie mnie to dotyczy" - mówi piłkarz.

>>>Beenhakker zrobił Borucowi świństwo

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj