"Ekstraklasa poziomu nie ma żadnego. Poziom każdej ligi weryfikują występy w pucharach. A jak idzie naszym klubom? Ostatnio jesteśmy albo przed Albanią, albo za Albanią. Poziom jest zerowy" - mówi DZIENNIKOWI Tomaszewski.
Najbardziej zaskakujące i oburzające dla legendarnego bramkarza jest trzecie miejsce "Kolejorza". "Lech Poznań, który najlepiej radził sobie w pucharach, był skazany na mistrza. Wisła grała najbardziej równo i zdobyła tytuł" - uważa.
Dlaczego tak się dzieje? Jan Tomaszewski ma prostą odpowiedź:
>>> Tomaszewski: Leo i PZPN znów się zbłaźnili
"To zaprzeczenie profesjonalnej ligi, jeśli <bogacze>, tacy jak Cracovia, Górnik Zabrze czy Arka Gdynia spadają, bo nakupowali dna, a <biedacy> jak Odra, Piast czy Bytom sobie radzą. A taki ŁKS, w którym przecież grałem? Piotrek Świerczewski, który nie grał całą zimę, Tomek Hajto, który ma swoje lata, Adamski, Wyparło... Problemy finansowe. I co? Siódme miejsce".