"Oni do każdego spotkania podchodzą poważnie i nigdy nie odpuszczają. Niemcy dysponują też bardzo wyrównanym składem i nawet absencja kilku czołowych zawodników nie musi rzutować na poziom ich gry" - powiedział reprezentant Polski.

Reklama

Z powodu urazu łydki Lewandowski nie zagrał w piątek z Meksykiem (1:1), ale, podobnie jak narzekający na kontuzję stawu skokowego Jakub Błaszczykowski, jest już w pełni sił.

"Miałem parę dni przerwy, dzięki czemu nabrałem świeżości. Mam nadzieję, że będzie to widać we wtorek. Wierzę też, że zagramy lepiej niż z Meksykiem, zaprezentujemy fajną, ofensywną piłkę i odniesiemy długo oczekiwane zwycięstwo nad Niemcami" - ocenił 23-letni napastnik.

Selekcjoner Franciszek Smuda nie zaprząta sobie głowy składem reprezentacji Niemiec. "Nie interesuje mnie specjalnie, w jakim zestawieniu zagrają rywale, i kogo w ich szeregach zabraknie. To nie mój problem. Koncentruję się na swoim zespole. Gramy o zwycięstwo i cieszę się, że po kontuzjach kilku chłopaków nie ma śladu. Dzięki temu mam większe pole manewru niż przed meczem z Meksykiem" - przyznał.

Nie zrobiła też na nim specjalnego wrażenia ostatnia wygrana Niemców, którzy w eliminacyjnym meczu pokonali Austriaków aż 6:2.

"Dzięki temu efektownemu zwycięstwu nasi zachodni sąsiedzi zapewnili sobie udział w Euro 2012, jednak ja na ten mecz patrzę nie tylko przez pryzmat samego wyniku. Do wygranej najbardziej przyczynił się... austriacki bramkarz, który miał udział przy 3-4 golach dla gospodarzy. Gdyby między słupkami stał ktoś lepszy, zwycięstwo Niemców na pewno nie byłoby tak wysokie" - podsumował Franciszek Smuda.