Dziennik Gazeta Prawana logo

Leo Beenhakker: Mam dość tych bzdur!

1 maja 2009, 22:20
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
"Mam jedną pracę: jestem selekcjonerem reprezentacji Polski i mam obsesję, by awansować na mistrzostwa świata do RPA. I to się nie zmieni. Doradzam Feyenoordowi wyłącznie w wolnym czasie, ale jak widać, do niektórych to nie dociera. Mam dość tych bzdur" - mówi DZIENNIKOWI Leo Beenhakker.


: I bardzo dobrze, że mnie nie było. Lepiej zostawić tak jak jest, widzę jednak, że pojawia się tyle różnego rodzaju artykułów i bzdur na mój temat, że wcale mnie nie potrzebujecie. Aktualnie jestem w Belgii, spędzam trochę czasu w domu. W weekend jednak już pojawię się znowu w Polsce i zostanę przez najbliższy tydzień. Mamy trochę pracy, muszę powołać piłkarzy na zgrupowanie w RPA, obejrzeć mecze ligowe.


A pan znowu o tym. Nie miałem żadnego oficjalnego spotkania z żadnym inwestorem. Spotkałem się z nim tylko na kawie...


Mam już dość tych bzdur. Nie mogę tego zrozumieć. Mam jedną pracę: jestem selekcjonerem reprezentacji Polski i mam całkowitą obsesję, by awansować na mistrzostwa świata do RPA. I to się nie zmieni. Doradzam Feyenoordowi tylko i wyłącznie w wolnym czasie, ale jak widać do niektórych to nie dociera.


Co to znaczy, czy zostanę? Nie jestem pracownikiem klubu.


Nie wiem. Jeżeli chodzi o kwestię mojego czasu wolnego, tylko ja o nim decyduję. Jeśli będą w dalszym ciągu prosić mnie o pewne rady i jakąś pomoc, to może tak. Feyenoord mnie nie zajmuje aż tak. Z tego co widzę wasze media nie potrafią tego przyjąć do wiadomości i robią z tego sensację. Podobnie zresztą jak z innych rzeczy.


Nie mam pojęcia dlaczego jest tyle hałasu wokół mojej wizyty na zarządzie. To normalna rzecz, że trener się spotyka z zarządem, także w klubie. Jestem pewien, że zarówno Jan Urban, czy Franciszek Smuda też spotykają się ze swoimi pracodawcami. Ci ludzie chcą zadać mi kilka pytań, dowiedzieć się, jaka jest sytuacja w drużynie narodowej. Będę 6 maja.


Nie mam żadnego napięcia. Nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć. A na ostatnie posiedzenie nie mogłem przyjechać, ponieważ dostałem zaproszenie do mojego przyjaciela Guusa Hiddinka do Londynu i byłem już umówiony. Z kolei zaproszenie od PZPN wpłynęło w ostatniej chwili i nic nie byłem już w stanie przestawić. Ustaliłem moją nieobecność z prezesem Grzegorzem Lato. Nie wiem więc skąd tyle zamieszania.

>>>Burzliwa dyskusja na temat Beenhakkera


Za kilka dni przedstawię listę. Wcześniej żadnych nazwisk w mediach nie będę podawał. Mam wyselekcjonowaną grupę 30-34 nazwisk i wśród nich będę wybierał.


O tak. To duża niespodzianka i ogromna korzyść dla drużyny narodowej.


Dajmy spokój. Nazwiska ogłoszę za kilka dni.


To dopiero jest kolosalna bzdura! W reprezentacji nie ma żadnej grupy bankietowej. Do tej pory tylko raz mieliśmy problem z dyscypliną; na Ukrainie, i tamci piłkarze zostali ukarani. Poza tamtym przypadkiem nigdy nic podobnego się nie wydarzyło. Zawodnicy dostają zazwyczaj na zgrupowaniu kilka godzin wolnego i zawsze wracają do hotelu zgodnie z wcześniej ustalonym terminem i nigdy nie są w stanie wskazującym na jakiekolwiek nadużycia. Nie ma żadnego problemu z dyscypliną w kadrze, nie ma też żadnej grupy bankietowej. Nikogo nie mam zamiaru skreślać z innych powodów niż sportowe. Jeżeli ktoś nie dostanie powołania, to jedynym powodem może być forma.

>>>Żewłakow i Boruc na wylocie?


Artur jest tylko człowiekiem i w Belfaście miał po prostu gorszy dzień. To się może zdarzyć każdemu. Cały czas jest podstawowym bramkarzem w klubie, gra regularnie co tydzień. Boruc to Boruc.


Widziałem. Nie będę tego oceniał. To dorosły człowiek i ma prawo swój wolny czas spędzać, tak jak mu się tylko podoba.


Ha ha ha. To niesamowite. Trałka z Jodłowcem otwierają chyba już drugą dziesiątkę piłkarzy, których według dziennikarzy sprowadzam do Feyenoordu. To niesamowite, jak bujną wyobraźnię mają niektórzy ludzie w Polsce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj