Narzekający na uraz nogi bramkarz piłkarskiej reprezentacji Polski Artur Boruc nie uczestniczył w niedzielnym treningu kadry w Tychach. Kontuzja jest jednak niegroźna i nie wykluczy go z udziału w środowym meczu eliminacji mistrzostw świata ze Słowenią w Mariborze.
Okazało się, że podczas sobotniego meczu z Irlandią Północną naciągnął co prawda mięsień, jednak uraz jest niegroźny.
Reprezentacja w poniedziałek rano zakończy pobyt w Tychach i czarterowym samolotem poleci do Mariboru.
W świetle sobotnich wyników grupy 3. (remisy Polski z Irlandią Płn. i Słowacji z Czechami) trener Leo Beenhakker uznał, iż to właśnie środa będzie kluczowym dniem w walce o awans do finałów MŚ w RPA.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane