Dziennik Gazeta Prawana logo

Zbigniew Boniek: Mnie żaden baron PZPN z historii polskiej piłki nie wygumkuje

10 grudnia 2024, 09:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zbigniew Boniek
Zbigniew Boniek/Shutterstock
Na gali z okazji 105-lecia powstania PZPN pokazano film z najważniejszymi wydarzeniami w historii polskiej piłki. Na nagraniu zabrakło Zbigniewa Bońka. Legendarny polski piłkarz kompletnie się tym nie przejął. "Mnie żaden baron z historii polskiej piłki nie wygumkuje" - podkreślił były reprezentant naszego kraju. 

W PZPN nie przepadają za Bońkiem

Zbigniew Boniek nie jest lubiany przez obecne władze PZPN. To żadna tajemnica. Można wręcz powiedzieć, że Cezary Kulesza czuje kompleksy na tle swojego poprzednika na stanowisku szefa polskiej piłki. 

Obecny sternik polskiego futbolu za wszelką cenę stara się udowodnić, że jego jest lepszym prezesem od Bońka, a za jego władzy piłka nad Wisłą rozwija się lepiej niż za poprzednika.

Kulesza bagatelizuje wymazanie Bońka

Jak się okazało Kulesza i jego ludzie najchętniej wymazaliby Bońka z historii polskiej piłki. Na razie nie umieścili go w filmie przedstawiającym najważniejsze wydarzenia i największe postaci polskiego futbolu, który został zaprezentowany na gali PZPN. 

Kulesza całą sprawę nazwał "niedopatrzenie", z którym on nie miał nic wspólnego. 

Boniek nie da się wygumkować z polskiej piłki

Co o ty wszystkim myśli Boniek? Legendarny piłkarz najpierw skomentował całą sytuację w mediach społecznościowych. Mnie bardziej zdziwiło, że filmik o 105-letniej historii zapomniał o Piechniczku, Smolarku, reprezentacji olimpijskiej Wójcika. Ciekawi mnie, kto był reżyserem tego filmiku, albo kto wymyślił taką wersję - napisał były szef PZPN.

Następnie Boniek odniósł się do sprawy na kanale "Prawda Futbolu". Nie lubię o sobie mówić, ale mnie żaden baron z historii polskiej piłki nie wygumkuje... Blisko mnie siedziało dwóch wiceprezesów UEFA, których nikt nie przywitał. Czasami trzeba kilka rzeczy zrobić. Widziałem w kuluarach, że był Zdzisiu Kręcina - i bardzo dobrze, bo miał prawo tam być - ale ja się zapytam, czy ktoś zaprosił Sawickiego? Był najlepszym dyrektorem generalnym w historii polskiej piłki. O pewnych rzeczach zapomniano i wyszło jak wyszło - podsumował były reprezentant Polski. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj