Według prokuratury Boniek działać na szkodę PZPN
Łącznie prokuratura postawiła Bońkowi 23 zarzuty. "Zbigniew B. został oskarżony o to, że w okresie od listopada 2014 r. do sierpnia 2021 roku, jako prezes PZPN, działając wspólnie i w porozumieniu z Gabrielą M., Jakubem T., Maciejem S. oraz Andrzejem P., nadużywając przysługujących mu uprawnień w zakresie negocjowania umów i niedopełniając obowiązków dbałości o mienie, wyrządził PZPN szkodę majątkową wielkich rozmiarów, poprzez zapłatę spółce O. sp. z o.o. kwoty 1.016.902 zł. za fikcyjne negocjacje umowy sponsorskiej pomiędzy PZPN a U. sp. z o.o" - czytamy w komunikacie prokuratury.
Co na to Boniek?
Boniek nie przejął się bardzo aktem oskarżenia. Tuż po ukazaniu się pierwszych informacji skomentował je w mediach społecznościowych jednym słowem - "Nareszcie!". Dając w ten sposób do zrozumienia, że w sądzie będzie mógł udowodnić swoją niewinność.
Dzień później w rozmowie z mediami Boniek powiedział, że cała sprawa jest motywowana politycznie.
Krótka odpowiedź UEFA w sprawie Bońka
A jak na oskarżenia wobec Bońka zareagowała Europejska Federacja Piłkarska? UEFA nie komentuje trwających procesów prawnych i mocno wierzy w zasadę domniemania niewinności przy okazji jakichkolwiek środków prawnych. Nie mamy nic więcej do dodania - czytamy. Nie zanosi się więc na to, by Zbigniewa Bońka czekały konsekwencje ze strony europejskiej federacji. Oczywiście o ile nic nie zostanie uznany za winnego zarzucanych mu czynów - taką odpowiedź otrzymał serwis "WP SportoweFakty.".
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.