Dziennik Gazeta Prawana logo

Kuriozalny gol we Wrocławiu. Śląsk nie zbacza z autostrady do spadku

3 lutego 2025, 21:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Śląsk Wrocław - Piast Gliwice
Kuriozalny gol dla Piasta/X.com
Śląsk rundę jesienną zakończył na ostatnim miejscu w tabeli. Nic nie zapowiada, żeby na wiosnę szybko się coś zmieniło. Wrocławianie w 19. kolejce Ekstraklasy przegrali na własnym boisku z Piastem Gliwice 1:3. W pierwszej połowie gospodarze stracili kuriozalnego gola.

W Śląsku zmienił się trener, ale nie wyniki

W przerwie zimowej w Śląsk zatrudnił nowego trenera. Ante Simundza miał odmienić grę ekipy z Wrocławia i okazać się lekarstwem na całe zło.

Po pierwszej kolejce ligowej wiosny widać, że w Śląsku nic się nie zmieniło, a jeśli już to niewiele. Wrocławianie jak przegrywali, tak przegrywają, a gole tracą seryjnie. Ich obrona nadal jest dziurawa jak ser szwajcarski i przecieka na całej długości.

Felix autorem pierwszego gola

W dodatku piłkarze Śląska sami kładą sobie kody pod nogi i rozdają prezenty. W meczu z Piastem wbili sobie piłkę do własnej bramki. Ale po kolei...

Goście prowadzenie objęli już w 14. minucie spotkania. Rafała Leszczyńskiego pokonał Jorge Felix. Hiszpan wszedł w obronę Śląska jak w masło i z bliska pokonał golkipera miejscowych.

Piast dostał od Śląska gola w prezencie

Dziesięć minut później Śląsk przegrywał już 0:2. Tym razem gospodarze sami strzelili sobie gola. Jego autorami do spółki byli Jehor Macenko i Leszczyński.

Śląsk nie załamał się po dwóch ciosach. Jeszcze przed przerwą kontaktową bramkę zdobył Jakub Świerczok.

Śląsk rozgościł się na dnie

To jednak wszystko, na co było stać gospodarzy w tym meczu. Pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry goście dobili Śląsk. Na listę strzelców wpisał się Andreas Katsantonis.

Dzięki zwycięstwu Piast awansował na 10. miejsce w tabeli. Śląsk nadal jest czerwoną latarnią ligi. Na swoim koncie ma zaledwie 10 "oczek".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRonaldinho wraca z emerytury. Wiadomo, w jakim klubie będzie grał »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj