Tusk i Nawrocki kibicują temu samemu klubowi
Tusk i Nawrocki urodzili się w Gdańsku. Obaj też od urodzenia kibicują piłkarzom miejscowej Lechii. Zarówno szef rządu, jak i prezes IPN nie ukrywają się ze swoich klubowych sympatii, a miłość do "biało-zielonych" nie jest łatwa.
Drużyna z Trójmiasta często ma wzloty i upadki. Dopiero co wróciła do Ekstraklasy, a już znów jest na najlepszej drodze do degradacji. Ukochany zespół piłkarski Tuska oraz Nawrockiego po pierwszej części sezonu zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli i w zaczynającej się w piątek rundzie wiosennej będzie walczył o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej.
PZPN zawiesił Lechii licencję na grę w Ekstraklasie
Mogło być jednak jeszcze gorzej, bo nad Lechią wisiała groźba, że nie zostanie ona dopuszczona do gry w drugiej części sezonu.
Na skutek problemów finansowych i organizacyjnych 27 grudnia gdańskiemu klubowi została zawieszona licencja. Bez niej nie mógłby przystąpić do rundy wiosennej.
Tusk, Nawrocki i pozostali kibice Lechii mogą odetchnąć z ulgą
To spędzało sen z powiek wszystkim kibicom Lechii, a więc Tuskowi i Nawrockiemu również. Ostatecznie fani "biało-zielonych" mogą odetchnąć z ulgą.
Komisja ds. Licencji Klubowych Polskiego Związku Piłki Nożnej odwiesiła Lechii licencję. Utrzymany został natomiast zakaz transferowy z jednoczesnym ograniczeniem rejestracji nowych piłkarzy do końca obecnego sezonu.
Lechia w sobotę zagra z Motorem
Komisja przekazała, że Lechia spłaciła wszystkie zobowiązania, do których była zobowiązana. Klub z Gdańska w dalszym ciągu podlega rozszerzonemu nadzorowi finansowemu i zobowiązany jest do terminowego regulowania swoich zobowiązań.
W sobotę na inaugurację rundy wiosennej Lechia zmierzy się w Lublinie z innym beniaminkiem Motorem. W rundzie jesiennej gdańszczanie przegrali z ekipą kierowaną przez Mateusz Stolarskiego 0:2.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
