Justyna Kowalczyk jest w kropce. Nasza mistrzyni została bez bardzo ważnych dokumentów, które zawierają przebieg całej jej kariery. "Bardzo prosimy o ich zwrot" - apeluje sekretarz generalny Polskiego Związku Narciarstwa Grzegorz Mikuła. Dokumenty zniknęły z samochodu trenera Aleksandra Wierietielnego, kiedy włamali się do niego złodzieje.
Złodzieje włamali się do samochodu trenera Justyny Kowalczyk w środę. Ukradli bardzo ważne materiały. Ich łupem padł neseser, pod okiem Wierietielnego!
"Mam nadzieję, że uda nam się go znaleźć. Jest on dla nas bardzo ważny. Tam było . Trening po treningu, dzień po dniu. Nie odtworzę tego, to były jedyne egzemplarze" - smuci się szkoleniowiec.
Złodzieje ukradli z auta także kamerę i nawigację. Nie wiedzieli jednak, co tak naprawdę jest cenne. Przeoczyli na przykład karton z wartymi fortunę smarami do nart naszej mistrzyni.
"Pewnie dokumenty wylądują na śmietniku. No chyba że zdarzy się cud..." - martwi się Wierietielny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|