Dziennik Gazeta Prawana logo

Adam Małysz: Trudno być faworytem do medalu

12 października 2007, 15:46
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Już za kilkanaście dni będzie walczył o medal mistrzostw świata. Adam Małysz nie ukrywa, że bardzo zależy mu na sukcesie. Polak, po ostatnich zwycięstwach w Pucharze Świata i odzyskaniu wysokiej formy, może czuć się jednym z faworytów. "To trudna rola. Wszyscy na mnie liczą" - mówi.

"Faworytowi jest ciężko. Najważniejsze to spokojnie się zachowywać" - ocenił Małysz. Ale trudno nie myśleć o złotym medalu, gdy znów się wygrywa z najlepszymi. "Ostatni okres jet dla mnie bardzo radosny" - dodaje. Polak kilka razy wygrał i stanął na podium w zawodach Pucharu Świata. Nic dziwnego, że jego celem jest teraz wysoka lokata na mistrzostwach świata w Sapporo.

Tym bardziej że ostatniego startu w dużej prestiżowej imprezie Małysz nie wspomina dobrze. Rok temu, podczas igrzysk olimpijskich w Turynie, nie odczuwał wielkiego pragnienia do walki o sukcesy. "Wtedy, choćbym nawet chciał walczyć o wygraną, to byłem prawie na straconej pozycji... Teraz jestem cały czas w czołówce najlepszych skoczków świata i skaczę dobrze. Wystarczy trochę szczęścia i wszystko może się zdarzyć" - twierdzi Małysz. I dodaje, że lubi skocznie w Sapporo, szczególnie średnią.

Reprezentacja polskich skoczków wylatuje do Japonii 19 lutego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj