Dziennik Gazeta Prawana logo

Małysz o swojej wadze: Czasem wstyd się rozebrać na plaży

27 marca 2011, 08:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Małysz o swojej wadze: Czasem wstyd się rozebrać na plaży
PAP/EPA
Po zakończeniu pożegnalnych zawodów Adama Małysza prezydent Bronisław Komorowski spotkał się w sobotę wieczorem ze skoczkiem w góralskiej karczmie w Zakopanem, gdzie w towarzystwie samorządowców zjedli razem kolację.

Przy okazji wieczornego spotkania para prezydencka wręczyła Małyszowi komplet sztućców, przypominając słowa "Orła z Wisły", który powiedział, że po zakończeniu zawodniczej kariery "w końcu będzie mógł coś zjeść". "Jest taki zwyczaj w naszej rodzinie, że osobom wkraczającym na nową drogę życia, a pan wkracza, wręcza się sztućce" - powiedział prezydent wręczając Małyszowi prezent.

Podczas konferencji prasowej tuż po benefisie, Adam Małysz powiedział, że chciałby, aby w przyszłości udało się zorganizować podobną imprezę w Zakopanem.

"Szkoda, że dziś pogoda pokrzyżowała plany, ale wierzę, że uda się tu podobną imprezę zorganizować, zwłaszcza, że koledzy z zagranicy lubią tu przyjeżdżać i już zapowiedzieli, że gdyby coś było na rzeczy, to oni chętnie wystartują" - powiedział dziennikarzom Adam Małysz.

>>> Ostatni skok mistrza. Pogoda zepsuła zawody >>>

"Nie lubię określenia, że się +żegnam+. Trochę za bardzo mi się to kojarzy z ostatnim pożegnaniem, gdy ktoś umiera, a przecież ja zaczynam nowy okres w moim życiu" - dodał.

Skoczek wspomniał, że ostatnio przestał przestrzegać swojej diety 1500 kalorii i ku swojemu zdziwieniu przytył jedynie 700 gram. "Na pewno chciałbym trochę przybrać na wadze, bo to jest tak, że skoczkowie mają bardzo silne nogi, ale górę trzeba trochę +przykapować+, bo teraz, powiem szczerze, czasem wstyd się rozebrać na plaży" - żartował skoczek.

Małysz powiedział, że decyzję o ty, co będzie robić w przyszłości, ogłosi w połowie kwietnia. "Propozycji mam sporo, ale teraz marzę o wypoczynku i porządnym wyluzowaniu się" - powiedział.

"Mam nadzieję, że do Soczi na igrzyska pojadę, ale oczywiście już jako attache, ponieważ to właśnie zaproponował mi PKOl. Na pewno nie jako zawodnik, ponieważ jestem zawsze w swoich decyzjach konsekwentny" - dodała Małysz.

Małysza bardzo ucieszyła akcja kibiców z wąsami. Skoczek przyznał, że myślał o zgoleniu zarostu przed imprezą, ale jak sam dodał, żona na to by mu nie pozwoliła, i nie chciał zepsuć kibicom zabawy.

Po zakończeniu benefisu, delegat techniczny FIS, Fin Eero Kuusinen w imieniu Hannu Lepistoe (fiński szkoleniowiec przed wylotem do Słowenii na ostatnie zawody PŚ ze stanem przedzawałowym został odwieziony do szpitala - PAP) przekazał Małyszowi obraz przedstawiający kompleks skoczni w Lahti. Na tym tle trener i Adam Małysz ściskają sobie dłonie.

Dziękując za prezent Małysz powiedział: "Wiem, że Hannu był tu z nami sercem podobnie jak i w Planicy. Cieszę, się że dochodzi do zdrowia i zamierzam wraz z kolegami w najbliższym czasie go odwiedzić".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj