Beenhakker dostał to co chciał
16 grudnia 2008Leo Beenhakker ugrał to co chciał, ale musiał publicznie przeprosić Antoniego Piechniczka za ostre słowa pod jego adresem. Było warto, bo teraz „Don Leo”, tak jak się domagał, będzie miał realny wpływ na rozwój polskiej piłki. Po tym spotkaniu jego pozycja jest znacznie mocniejsza niż dotychczas - pisze DZIENNIK.
