Reprezentacja, czyli czeski film
10 lutego 2009To co kilkanaście godzin przed ważnym meczem z Walią działo się w Portugalii, przypominało czeski film. Nikt nie wiedział, o co tak naprawdę chodzi. Piłkarze i sztab trenerski zapewniali, że starają się odciąć od zamieszania, jakie wywołał jeden z wiceprezesów związku, który wypuścił do mediów informację, że Beenhakker - w rozmowie w cztery oczy - poprosił Grzegorza Latę, by mógł łączyć pracę w kadrze z pomaganiem Feyenoordowi - pisze DZIENNIK.