Woodsa i Henry'ego lubią sponsorzy
07 grudnia 2009Po wydarzeniach ostatnich tygodni można pomyśleć, że specjaliści od kreowania wizerunku Gillette z niepokojem patrzą w stronę Rogera Federera. Spośród trójki gładko wygolonych bogów sportu, którzy biorą udział w obecnej także w Polsce kampanii reklamowej tej marki - Federer, Henry, Woods - tylko tenisista numer jeden nie wywołał ostatnio żadnego skandalu.