Dziennik Gazeta Prawana logo

Partner Aryny Sabalenki nie żyje. Nowe informacje

19 marca 2024, 18:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Amerykańska policja
Amerykańska policja/ShutterStock
W nocy z poniedziałku na wtorek czasu polskiego w Miami zmarł partner Aryny Sabalenki. Rosyjskie media donosiły, że przyczyną śmierci Konstantina Kolcowa był skrzepie krwi. Zupełnie inną wersję podaje amerykańska policja.

Według raportu policji, do którego dotarły amerykańskie i białoruskie media Kolcow najprawdopodobniej popełnił samobójstwo. 

Kolcow wyskoczył z balkonu

W komunikacie wydanym przez policję w Miami poinformowano, że w poniedziałek, 18 marca 2024 r., około godziny 00:39, policja i straż pożarna Bal Harbour zostały wysłane do St. Regis Bal Harbour Resort, 9703 Collins Ave., w związku z mężczyzną, który skoczył z balkonu. Śledztwo w sprawie prawdopodobnego samobójstwa Konstantina Kolcowa przejął wydział zabójstw policji w Miami - czytamy. 

Konstantin Kolcow
Według policji z Miami Konstantin Kolcow popełnił samobójstwo/SALVATORE DI NOLFI

W komunikacie policji podkreślono, że na obecnym etapie śledztwa nie podejrzewa się udziału osób trzecich. 

Wcześniej media podawały sprzeczne informacje na temat przyczyn śmierci Kolcowa. Najpierw donosiły o oderwanym skrzepie krwi, a następnie wypadku samochodowym.

Sabalenka wycofała się z turnieju w Miami

Sabalenka i Kolcow byli związani ze sobą od trzech lat. Często w mediach społecznościowych zamieszczali wspólne zdjęcia. 42-partner wiceliderki tenisowego rankingu WTA w przeszłości był hokeistą. Grał w reprezentacji Białorusi oraz w rosyjskich klubach i lidze NHL (Pittsburgh Penguins). Po zakończeniu kariery był trenerem hokeja.

W swoim sportowym dorobku Kolcow mógł się pochwalić dwukrotnym mistrzostwem Rosji z ekipą z Saławat Jułajew Ufa, oraz grą w drużynie narodowej Białorusi na mistrzostwach świata i igrzysk olimpijskich.

Aryna Sabalenka
Aryna Sabalenka z powodu śmierci partnera wycofała się z turnieju w Miami
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSpecjalne zapisy w kontrakcie Lewandowskiego. Oto szczegóły umowy z Chicago Fire »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj