Michał Listkiewicz za każdym razem powtarza, że nie wiedział i nie wie nic na temat korupcji w polskiej piłce nożnej. Prokuratura uznała go jednak za cennego świadka, dlatego były prezes PZPN zeznawał dziś we Wrocławiu. "Odpowiedziałem na wszystkie pytania szczerze i uczciwie, bo jestem prawdomówny" - mówił po wszystkim.
Podczas zeznań we wrocławskim Sądzie Okręgowym Listkiewicz powiedział, że nie znał się prywatnie z Ryszardem F. "Fryzjerem" i nie utrzymywał z nim żadnych kontaktów. Były prezes PZPN nie miał nawet numeru telefonu do domniemanego szefa korupcyjnego procederu.
Były prezes PZPN został już wcześniej wezwany w charakterze świadka, ale z powodu zaplanowanego wcześniej wyjazdu służbowego nie mógł stawić się na rozprawie. Pierwszy proces w sprawie korupcji w polskiej piłce nożnej rozpoczął się w grudniu ubiegłego roku. Na ławie oskarżonych zasiadło 17 osób, w tym Ryszard F., pseud. Fryzjer - domniemany organizator całego procederu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane