Dziennik Gazeta Prawana logo

Leo: Lato pozwolił mi nie przyjść na zarząd

22 kwietnia 2009, 08:23
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Działacze PZPN są oburzeni, bo Leo Beenhakker nie ma zamiaru przyjść na środowe posiedzenie zarządu związku. "Nie planuję, a wszystko mam uzgodnione z prezesem Grzegorzem Latą. Pozwolił mi odpuścić spotkanie z zarządem" - mówi selekcjoner reprezentacji Polski. "Proszę się nie przejmować" - dodaje.

"Jestem zresztą w stałym kontakcie z prezesem, on o wszystkim wie" - tłumaczy Leo.

Beenhakker przekonuje też, że pilnie ogląda wszystkie spotkania piłkarskie, które powinien widzieć. "Ostatnio w jednej z gazet jakiś facet napisał, że byłem nie na tych meczach, na których powinienem być. Byłem na dwóch spotkaniach, ale okazuje się, że według niego powinienem być na innych. A tak się składa, że obserwowaliśmy wszystkie mecze ekstraklasy i dokładnie wiem, jak zagrali wszyscy ligowi piłkarze, którzy mnie interesują" - stwierdził.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj