Dziennik Gazeta Prawana logo

To mogą być ostatnie dwa mecze Smudy. PZPN ma już jego następcę

26 maja 2011, 11:33
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To mogą być ostatnie dwa mecze Smudy. PZPN ma już jego następcę
Newspix
Mecze towarzyskie z Argentyną i Francją mogą mieć kolosalne znaczenie dla przyszłości Franciszka Smudy. Coraz częściej słychać głosy, że porażki w tych spotkaniach i słaba gra reprezentacji mogą kosztować "Franza" utratę posady selekcjonera. PZPN ma nawet plan awaryjny - Smudę miałby zastąpić obecny trener Śląska Wrocław Orest Lenczyk.

Według informacji "Faktu", zawiązała się grupa ludzi niezadowolonych z postawy kadry na blisko rok przed mistrzostwami Europy, która będzie starała się wymóc na władzach PZPN zwolnienie obecnego selekcjonera.

"Franciszek Smuda coraz częściej zapomina, że reprezentacja nie jest jego prywatnym folwarkiem, tylko dobrem narodowym. Dlatego coraz więcej osób ma go dosyć. Nie tylko z powodu niezrozumiałych powołań, ale także z braku jakiegokolwiek stylu reprezentacji" - mówi informator "Faktu".

Fala krytyki selekcjonera wzmogła się po ostatnich powołaniach na mecze z Argentyną i Francją. Dziwią szczególnie powołania dla piłkarzy z walczącej o utrzymanie Cracovii, a pomijanie Patryka Małeckiego. "Jeżeli kadra nie pokaże niezłego futbolu z rezerwami Francji i Argentyny, to kolejne powołania wysyłać już będzie Orest Lenczyk" - uważa rozmówca "Faktu".

Trochę to wszystko dziwne, bowiem tak naprawdę wpływu na losy selekcjonera nie powinny mieć dwa mecze z rezerwami Argentyny i Francji. Czy zwycięstwa biało-czerwonych w tych spotkaniach zmienią postrzeganie trenera? Czy powinny być czynnikiem decydującym? Wątpliwe. Przesądzić może jednak coś innego. Nastroje społeczne związane z Euro 2012 nie są dobre, a kibice, którzy niemal jednogłośnie chcieli Smudy-selekcjonera, dziś odwracają się od drużyny narodowej.

Z drugiej strony - naprawdę trudno wyobrazić, by mający swoje zdanie Lenczyk szedł na różne układy z PZPN, a przecież musiałby. Właśnie dlatego nie podpisał jeszcze umowy ze Śląskiem - chce bowiem móc podejmować decyzje dotyczące transferów samodzielnie. Lenczyk i PZPN - to byłaby wybuchowa mieszanka. Ale może warto zaryzykować?

>>>Czytaj także: Polonia nie chce już Dudka

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj