Według tureckich mediów szefowie Legii nie chcieli przyjąć od Besiktasu oferty kupna Muciego wynoszącej 10 milionów euro.
Sytuacja zmieniła się dopiero po rzekomym telefonie prezesa Besiktasu Hasana Arata do prezydenta Dudy. Obaj panowie podobno bardzo dobrze się znają.
Serwis Sporx.com informował, że to właśnie bezpośrednia interwencja głowy naszego państwa odegrała kluczową rolę w transferze Albańczyka.
Co na to Legia? Spieszymy z informacją, że doniesienia tureckich mediów o rzekomym udziale Pana Prezydenta Andrzeja Dudy w transferze Ernesta Muciego są całkowicie nieprawdziwe. Znamy i rozumiemy kreatywność tamtejszych dziennikarzy, ale tym razem fantazja za bardzo ich poniosła - czytamy w oficjalnym komunikacie wicemistrzów Polski.
Muci zdążył już zadebiutować w barwach nowego klubu. W poniedziałek jego Besiktas w 25. kolejce ligi tureckiej zremisował na wyjeździe z Kayserisporem 0:0.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.