Jan Mazoch nie wie, że miał wypadek w Zakopanem. Ten dzień wymazał z pamięci. Jest przekonany, że do wypadku na skoczni doszło w Kuusamo na pierwszych w tym sezonie zawodach Pucharu Świata. Dziadek skoczka Jiri Raska mówi, że zawodnik powoli zaczyna sobie przypominać, co wydarzyło się po wypadku.
"Stopniowo wszystko składa się mu w jedną całość" - powiedział Raska.
Dodaje, że nie będzie mówił wnukowi o wypadku, jednak zdaje sobie sprawę, że prędzej czy później skoczek się o tym dowie. "Zobaczy zdjęcie w gazecie lub fragment filmu w telewizji" - powiedział Raska. I dodał, że nie zamierza w przyszłości odradzać wnukowi skakania.
Jan Mazoch spadł z Wielkiej Krokwi w Zakopanem 20 stycznia. Przez 10 dni leżał w szpitalu w Krakowie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|