Mimo że podopieczni Jacka Zielińskiego będą grać na obcym stadionie, faworyt tego pojedynku jest jeden. Dyskobolia, z Piotrem Rockim i Piotrem Świerczewskim, imponuje w tej rundzie
skutecznością. Dyskobolia walczy o drugie miejsce, premiowane grą w europejskich pucharach
Wisły w tym sezonie jeszcze nikt nie pokonał i nie wydaje się, by mógł to uczynić właśnie Ruch. "Niebiescy" zdobyli w trzech ostatnich kolejkach zaledwie jeden punkt i jadą
do Krakowa po najniższy wymiar kary. Gdyby jednak "Białej Gwieździe" powinęła się noga, świętowanie mistrzowskiego tytułu musiałoby zostać odłożone w czasie.
Wydaje się, że Jaga uciekła już spod toporu kata, ale żeby czuć się naprawdę bezpiecznie, białostoczanie muszą w Łodzi wygrać. Widzew jest zdołowany fatalną serią w ostatnich
spotkaniach. Gry drużyny nie potrafią bez nerwów oglądać kibice. Kiedy RTS w fatalnym stylu przegrał tydzień temu z Cracovią, pod stadionem czekali na piłkarzy nabardziej obruszeni takim
stanem rzeczy fani. Widzew jest już zdegradowany, ale fani nie potrafią wybaczyć zawodnikom braku ambicji.
Po zwycięstwie nad Widzewem, piłkarze Stefana Majewskiego odetchnęli z ulgą. Widmo spadku zostało na dobre odsunięte. Po tej kolejce nic się nie zmieni - Zagłębie przegrywa mecz za meczem i
kibice z Sosnowca nie mogą chyba liczyć nawet na jeden wymarzony punkcik.
Ten mecz przesłoni wszystkie inne spotkania 24. kolejki. Korona, targana aferami, będzie musiała podnieść się i wygrać z ŁKS-em. W tym tygodniu przez Kielce przeszła prawdziwa nawałnica. Po
aresztowaniu byłego trenera, Dariusza Wdowczyka, i innych przedstawicieli sztabu szkoleniowego drużyny z lat 2003-2004, Krzysztof Klicki wycofał się z finansowania drużyny. Korona zwolniła
dodatkowo trzech uwikłanych w aferę piłkarzy (Hermesa, Sławomira Rutkę, Jakuba Zabłockiego).
Lech jeszcze nie poddał się w walce o puchary. Co prawda traci do Legii już pięć punktów, ale gra z teoretycznie słabszym rywalem niż warszawianie. "Kolejorz" do końca
będzie czyhał na potknięcia "wojskowych".
Jeszcze dwa dni temu wydawało się, że Zagłębie jest zdegradowane, a teraz... nie wiadomo już nic. Trybunał Piłkarski rozpatrzył odwołanie lubinian i zawiesił degradację, kierując sprawę
do ponownego rozpatrzenia przez Wydział Dyscypliny PZPN. Argumentacja Trybunału nie ma w sobie jednak żadnej logiki: cofnięto zawieszenie, bo "udowodniono Zagłębiu handel jedynie
czterema meczami".
Wicelider polskiej ligi jedzie do Bełchatowa, gdzie grać nie lubi. GKS w ubiegłej kolejce wreszcie wygrał swój mecz (z Jagiellonią), wcześniej jednak mocno dołował, doznając kolejnych
pięciu porażek. Po dużym kryzysie jaki przytrafił się Legii na początku rundy, warszawianie zaczęli wygrywać mecze. Nie jest to jednak styl, jakiego oczekują kibice z Warszawy.