Specjaliści podobnie ocenili pojedynek Krzysztofa Głowackiego z Marco Huckiem, po którym Polak został mistrzem świata WBO w kategorii junior ciężkiej.
W przyszłym roku Głowacki będzie bronił tytułu, drugą szansę na mistrzostwo powinien otrzymać Fonfara, Artur Szpilka już w styczniu zmierzy się z Deontayem Wilderem o pas WBC w wadze ciężkiej, a Krzysztof „Diablo” Włodarczyk wkrótce ma walczyć z tymczasowym mistrzem federacji WBA z Beibutem Szumenowem.
Andrzej Fonfara uważa, że polski boks zawodowy ma się coraz lepiej i spodziewa się, że za rok polskich mistrzów świata będzie więcej.
Andrzej, jesteś jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszym polskim bokserem bez podziału na wagi. Jak oceniasz obecny polski boks zawodowy?
Krzysiek Głowacki nieoczekiwanie, to była wielka sensacja, pokonał Marco Hucka i zdobył tytuł mistrza świata. Czy to jest zawodnik, który może utrzymać się na tronie dłużej?
O odzyskanie mistrzowskiego pasa stara się Krzysztof „Diablo” Włodarczyk. W przyszłym roku czeka go najprawdopodobniej walka z Kazachem Beibutem Szumenowem o tymczasowy pas WBA w wadze junior ciężkiej. To jest mocny rywal, czy Diablo powinien poradzić sobie z nim bez problemów? O ile oczywiście w ogóle można mówić, że coś przychodzi w ringu bez problemu…
Ostatnio bardzo modne zrobiły się walki Polaka z Polakiem. Czy ty wyszedłbyś do ringu boksować z rodakiem?
A to byłaby dla ciebie wartościowa walka gdyby rywalem był Polak? Czy to może już bardziej na zakończenie kariery?
W Stanach jest też Artur Szpilka. Śledzisz jego postępy?
Jak sądzisz, ilu będziemy mieli polskich mistrzów świata na koniec przyszłego roku? Andrzej Fonfara to raz i kto jeszcze?
Mieszkasz w Chicago, czy tam są jacyś młodzi polscy bokserzy, nieznani u nas, którzy w przyszłości mogą być mocni?