To największa sensacja w tym sezonie Formuły 1. Faworyzowany Lewis Hamilton z McLarena nie został mistrzem świata. Tytuł powędrował do Kimiego Raikkonena z ekipy Ferrari! Fin wygrał Grand Prix Brazylii i nieoczekiwanie zajął pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej.
Przed ostatnim wyścigiem w stawce liczyło się trzech kierowców. Hamilton, jego kolega z McLarena Fernando Alonso i Raikkonen. Największe szanse miał Hamilton. Zdobył 107 punktów i miał 4 punkty przewagi nad Alonso i 7 nad Raikkonenem.
Ale Hamilton popełnił dwa błędy w Grand Prix Brazylii i zajął dopiero 7. miejsce. Alonso był 3. i dało mu to drugą pozycję. Największym zwycięzcą jest Raikkonen, który może się cieszyć z pierwszego w karierze mistrzostwa świata.
Po dwóch latach przerwy tytuł najlepszego przypadł kierowcy Ferrari. Wcześniej tytuły zdobywał Michael Schumacher. Teraz Niemiec ma godnego następcę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane