"Dla mnie to nie reprezentacja Polski tylko zbieranina niemiecko-francuskich odpadów z logo PZPN na piersi" - mówi Jan Tomaszewski. Były bramkarz przyznaje, że nie oglądał meczu z Włochami. "A wynik? Włosi pokazali kopaczom Smudy miejsce w szyku" - mówi dziennikowi.pl obecny poseł PiS.
Tomaszewski delikatnie mówiąc jest daleki od nazywania drużyny prowadzonej przez Franciszka Smudę reprezentacją Polski. "Ci mierni kopacze z jakimś znaczkiem PZPN na koszulkach nie są żadną reprezentacją Polski. Co najwyżej reprezentują Zdzisia Kręcinę i Grzesia Latę" - uważa bohater z Wembley.
Były reprezentant Polski sam wynik komentuje w następujący sposób: "Ktoś, kto po ostatnich meczach sądził, że Smuda budował jakiś zespół srodze się zawiódł. "Franz" babki z piasku by nie zbudował. Do Polski przyjechali w większości młodzi włoscy piłkarze, którzy dopiero są na początku kariery. To nie były żadne gwiazdy. 0:2 pokazuje miejsce w szeregu" - kończy Tomaszewski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Własne
Powiązane
Zobacz
|