Raków ukarany za nieskuteczność
W pierwszej połowie inicjatywa należała do gospodarzy. Piłkarzom spod Jasnej Góry brakowało jednak precyzji. Do siatki nie udało się trafić żadnemu z napastników "Medalików". Patryk Makuch i Jonatan Braut Brunes nie potrafili pokonać Sławomira Abramowicza.
Niewykorzystane sytuacje zemściły się na miejscowych w 34. minucie. Z rzutu rożnego dośrodkował Sergio Lozano, a piłkę do bramki Rakowa głową skierował Yuki Kobayashi.
Szmyt przypieczętował wygraną Jagiellonii
Po przerwie Raków dwoił się i troił, by zdobyć wyrównując bramkę. Bliski tego był Leonardo Rocha, który zmienił w 67. minucie Makucha. Piłka po uderzeniu Portugalczyka o centymetry minęła słupek bramki Jagiellonii.
I znów powtórzyła się historia z pierwszej części meczu. Piłkarze z Częstochowy ponownie zostali ukarani za brak skuteczności. W 82. minucie po pięknej akcji drugiego gola dla ekipy gości strzelił Kajetan Szmyt.
Raków pogrzebał szanse na tytuł
Dzięki zwycięstwu Jagiellonia awansowała na drugie miejsce w tabeli. Podopieczni Adriana Siemieńca na dwie kolejki przed końcem rozgrywek tracą cztery punkty do liderującego w tabeli Lecha Poznań. Natomiast Raków jest czwarty i nie ma już szans na mistrzostwo Polski.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.