Finlandia jest rewelacją turnieju. Zajęła pierwsze miejsce w grupie C, wygrywając 3:1 z Chorwacją i 3:0 z Bułgarią, a tylko minimalnie przegrywając z Włochami 2:3. Dziś Skandynawowie znów pokazali, że są w świetnej dyspozycji. Bez kłopotów ograli Polaków 3:0. Nasi siatkarze w tym spotkaniu kompletnie zawiedli. Grali fatalnie. Nic im nie wychodziło. Nasz blok i atak nie istniał.
O tym, że Polacy nie są w najwyższej formie, zdążyliśmy się już przekonać we wcześniejszych meczach. We wszystkich dotychczasowych spotkaniach grali poniżej swoich możliwości. Polacy
na turnieju w moskwie zagrają jeszcze z Bułgarią i Włochami. Jednak skoro nie potrafiliśmy wygrać z słabiutkimi Belgami i przeciętnymi Finami, to na wygraną z najbliższymi przeciwnikami
ciężko liczyć.
Dziś już początek pierwszego seta pokazał, że o zwycięstwo nie będzie łatwo. Finowie byli bardzo mocni w ataku. W początkowej fazie pierwszego seta Polacy też się nie mylili w tym
elemencie. Dzięki temu na pierwszą przerwę techniczną schodzili, prowadząc 8:6. Dwupunktowa przewaga utrzymała się do drugiej przerwy technicznej (16:14). Ale w końcówce biało-czerwoni
zupełnie się pogubili. Natomiast rywale nabrali wiatru w żagle i wygrali pierwszą partię 25:20.
Drugi set nie rozpoczął się dla nas dobrze. Przegrywaliśmy 6:8. Na szczęście później Polacy poderwali się do walki i wyszli na prowadzenie 16:15. Końcówka zapowiadała się emocjonująco.
Niestety, jednak to rywale zachowali w niej więcej zimnej krwi i wygrali 29:27.
W trzecim secie Polacy wyszli na parkiet zrezygnowani. W efekcie fatalnie go rozpoczęli. Przegrywaliśmy 1:6. Na pierwszą przerwę techniczna siatkarze schodzili przy stanie 8:4 dla Finów.
Czteropunktowa przewaga rywali utrzymała się do drugiej przerwy technicznej (16:12). Finowie nie zwalniali tempa i nie dali sobie odebrać zwycięstwa. Trzecią partię wygrali 25:21 i cały mecz
3:0.
Mecz grupy F mistrzostw Europy w Rosji:
Polska - Finlandia 0:3 (20:25, 27:29, 21:25)
Polska: Paweł Zagumny, Michał Winiarski, Michał Bąkiewicz, Grzegorz Szymański, Daniel Pliński, Wojciech Grzyb, Piotr Gacek (libero) oraz Sebastian Świderski, Łukasz Kadziewicz,
Robert Prygiel, Bartosz Kurek
Finlandia: Mikko Esko, Tuomas Sammelvuo, Olli Kunnari, Mikko Oivanen, Janne Heikkinen, Konstantin Shumov, Tapio Kangasniemi (libero)
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
