„Czujemy ogromny niedosyt, bo graliśmy jak równy z równym, niesieni fantastycznym dopingiem kibiców” – powiedział skrzydłowy reprezentacji Polski Michał Daszek po porażce w Katowicach z Francją 24:26 w inauguracyjnym meczu mistrzostw świata.
Na trybunach Spodka zasiadło w środowy wieczór 10 tysięcy widzów.
– dodał.
Przyznał, że Polacy wyszli na spotkanie z mistrzami olimpijskimi „naładowani”.
– zauważył.
Podkreślił, że plan opracowany przez trenera Patryka Rombla był realizowany.
– ocenił Daszek.
Podkreślał atmosferę stworzą przez komplet kibiców w hali.
– podsumował.
Autor: Piotr Girczys
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|