- powiedział Tiley w wywiadzie dla dziennika "Herald Sun".
W przyszłym tygodniu dziewięciokrotny triumfator Australian Open powróci do Melbourne, miasta, które przetrwało jedną z najdłuższych blokad na świecie podczas pandemii.
W ubiegłym roku sprawa Djokovica, który po kilkunastodniowym sporze dotyczącym wizy został decyzją sądu wydalony z Australii, podzieliła opinię publiczną i stała się problemem politycznym. Zwolnienie z powodów medycznych Serba z obowiązkowych dla uczestników turnieju szczepień wywołało niezadowolenie większości Australijczyków, na co wskazywały badania opinii publicznej. Deportacji domagał się m.in. ówczesny premier Australii Scott Morrison.
Tiley nie spodziewa się jednak złych emocji na trybunach podczas Australian Open.
- podkreślił.
Turniej wielkoszlemowy rozpocznie się w poniedziałek, ale Djokovic zagra w Melbourne już w piątek na głównym korcie Rod Laver Arena w meczu pokazowym z Australijczykiem Nickiem Kyrgiosem.
W ubiegłym tygodniu Serb został ciepło przyjęty przez australijską publiczność na turnieju w Adelajdzie, który wygrał. W Melbourne będzie walczyć o 22. tytuł wielkoszlemowy.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.