Dziennik Gazeta Prawana logo

Tenisistki w Wimbledonie zarobią tyle, co mężczyźni

12 października 2007, 15:52
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wreszcie się oparli i złamali wieloletnią tradycję. Od tego roku kobiety startujące w zawodach tenisowych na kortach Wimbledonu będą otrzymywać takie same premie jak mężczyźni. Na organizatorów turnieju naciskano od dawna. Wcześniej zdecydowali się na to szefowie pozostałych imprez zaliczanych do Wielkiego Szlema.

To efekt batalii o równouprawnienie finansowe, która toczyła się od wielu lat pomiędzy władzami kobiecego tenisa a organizatorami wielkich, najsławniejszych turniejów. Jako pierwsi na jednolite zarobki zdecydowali się szefowie US Open. Było to trzydzieści lat temu. Później - dokładnie sześć lat temu - dołączyło do nich kierownictwo Australian Open, a rok temu federacja zarządzająca zawodami Roland Garros.

Dbający o tradycję Anglicy długo opierali się przed wprowadzeniem tej zmiany w Wimbledonie, najstarszym i najbardziej prestiżowym turnieju tenisowym na świecie. Ale ulegli. "Tenis jest jedną z tych dyscyplin sportu, w których kobiety i mężczyźni rywalizują w tych samych imprezach w tym samym czasie" - powiedział prezes londyńskiego klubu All England Club, Tim Phillips, organizującego Wimbledon. "Mamy nadzieję, że decyzja, którą podjęliśmy, będzie służyć dobru tenisa, tenisistek, ale także Wimbledonu" - dodał.

Jeszcze nie wiadomo, jaka będzie łączna pula nagród w tym roku. Przed rokiem Roger Federer za zwycięstwo otrzymał 655 tysięcy funtów (920 tys. euro), a triumfatorka rywalizacji tenisistek - Francuzka Amelie Mauresmo - 625 tys. funtów (880 tys. euro).

Pierwsze zawody na kortach Wimbledonu rozegrano w 1877 roku, ale dopiero w 1884 r. zadebiutowały kobiety. Zwyciężczyni imprezy otrzymywała początkowo srebrny koszyk na kwiaty o wartości 20 gwinei, natomiast triumfator złotą statuetkę o wartości około 30 gwinei.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj