Indian Wells to największy łączony turniej typu Masters 1000 dla kobiet (WTA) i mężczyzn (ATP) oraz piąty największy na świecie, zaraz po czterech wielkoszlemowych. Zmagania odbywają się na 29 kortach.
Budżet na premię wzrósł o ok. 1,4 miliona dolarów
W parze z prestiżem idą też nagrody pieniężne. W 2023 roku łączna pula wyniosła 17,6 miliona dolarów, równo po 8,8 mln na oba turnieje.
Nowy budżet na premię oznacza więc wzrost o ok. 1,4 miliona dolarów w porównaniu z ubiegłym rokiem, przy czym większość dodatkowych pieniędzy trafi do graczy singlowych rywalizujących w kwalifikacjach do drugiej rundy.
Co sezon oceniamy każdy aspekt naszego wydarzenia – od nagród pieniężnych, poprzez harmonogram, po udogodnienia i obiekty, aby zapewnić uczestnikom i fanom wrażenia na najwyższym poziomie – powiedział Steve Christian, dyrektor generalny BNP Paribas Open, oficjalnego tytułu turnieju.
Jesteśmy dumni, że w tym roku przeznaczyliśmy rekordową kwotę nagród pieniężnych i bardzo koncentrujemy się na wynagradzaniu wszystkich graczy biorących udział w turnieju BNP Paribas Open - dodał.
Tytułów bronią Rybakina i Alcaraz
Nastąpią również zmiany w harmonogramie imprezy - wszystkie ćwierćfinały kobiet i mężczyzn mają odbyć się jednego dnia.
Tegoroczny turniej zostanie rozegrany w dniach 6–17 marca. Tytułów będą bronić Hiszpan Carlos Alcaraz i reprezentująca Kazachstan Jelena Rybakina.
Właścicielem corocznej imprezy na pustyni w południowej Kalifornii w pobliżu Palm Springs jest miliarder Larry Ellison, będący też właścicielem Indian Wells Tennis Garden.
W ubiegłym miesiącu zawodnicy po raz dziewiąty z rzędu uznali zawody za Turniej Roku ATP Masters i WTA 1000, a w edycji 2023 wzięło udział ponad 450 tysięcy fanów.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.