Polski bokser stracił tytuł, bo chciał zbyt szybko zarobić
12 października 2007Tomasz Adamek nie posłuchał Dona Kinga i bardzo źle na tym wyszedł. W rozmowie z najbliższym współpracownikiem Dona Kinga DZIENNIK stanął po stronie Tomasza Adamka. Zakończyło się awanturą. "Tomasz podejmuje bardzo dziwne decyzje, wręcz nielogiczne. Każdy musi to przyznać" - krzyczał Alan Hopper, szef prasowy Don King Productions.
