Dziennik Gazeta Prawana logo

Mecz piłki nożnej ważniejszy od... porodu dziecka

12 października 2007, 15:28
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
To się nazywa poświęcenie. Kiedy jedna z ciężarnych fanek reprezentacji Zjednoczonych Emiratów Arabskich oglądała mecz swojej drużyny, zaczęła rodzić. Ale aż do ostatniej minuty spotkania z Omanem ściskała kciuki za swoich idoli. Dopiero potem pojechała do szpitala. A synkowi dała imię po... strzelcu zwycięskiej bramki dla Emiratów.

"Musiałam obejrzeć do końca mecz reprezentacji. Zwłaszcza że walczyli o tak upragnione mistrzostwo" - powiedziała po porodzie uradowana fanka. Powodów do radości miała kilka. Kadra Emiratów wygrała prestiżowy turniej Gulf Cup, a kobieta urodziła zdrowego synka. Nazwała go Matar na cześć Ismaila Matara, który zdobył zwycięską bramkę dla Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj