Bramkarz przymarzł do... ławki rezerwowych
18 lutego 2008To chyba jedna z dziwniejszych kontuzji w historii futbolu. Nelson Dida, bramkarz Milanu, doznał urazu, siedząc... na ławce rezerwowych! Niemożliwe? A jednak. Dida przymarzł do krzesełka i nie mógł wstać o własnych siłach, by przejść kilka metrów do klubowej szatni. Bramkarza musieli znieść na noszach masażyści. I nie wiadomo, czy Brazylijczyk zagra w Lidze Mistrzów z Arsenalem.
