Dziennik Gazeta Prawana logo

Kłopoty Stolarczyka. Jagiellonia w Łodzi bez Romanczuka i Imaza

2 lutego 2023, 12:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Trener Jagiellonii Białystok Maciej Stolarczyk
Trener Jagiellonii Białystok Maciej Stolarczyk/PAP
Po remisie w Gliwicach broniąca się przed spadkiem Jagiellonia walczyć będzie w piątek w Łodzi z Widzewem. Nie zagra na pewno kapitan białostoczan Taras Romanczuk pauzujący za kartki. Pod dużym znakiem zapytania stoi też występ lidera ofensywy Jesusa Imaza.

Na czwartkowej konferencji prasowej przed wyjazdem do Łodzi szkoleniowiec Jagiellonii Maciej Stolarczyk chwalił przeciwka. Trener Niedźwiedź stworzył zespół, który znajduje się w górnych rejonach tabeli i rzeczywiście odpowiada tym oczekiwaniom, które mają kibice w Łodzi - mówił. Zapewniał, że Jagiellonia "ma swój plan" na ten mecz. Wiemy jak gra Widzew, widzę jak ewoluuje ten zespół - dodał szkoleniowiec.

Wśród ważnych zawodników łodzian wymienił Bartłomieja Pawłowskiego i Jordi Sancheza, czyli zawodników, którzy w lipcu ub. roku zapewnili Widzewowi zwycięstwo w Białymstoku w drugiej kolejce obecnego sezonu ekstraklasy, co wówczas uznano za niespodziewaną porażkę doświadczonego ligowca z beniaminkiem. Inne zespoły pokazały, jak strzelać bramki Widzewowi, jak przeciwko niemu stwarzać sobie sytuacje. To zespół w budowie i również popełnia błędy - mówił szkoleniowiec.

Stolarczyk przyznał, że spotkanie w Gliwicach było słabe w wykonaniu jego piłkarzy. To nie było nasze granie. Ten mecz nie był dla mnie wykładnikiem naszej filozofii, był wykładnikiem zdobywania punktów - mówił.

Usprawiedliwiał piłkarzy, że trenują obecnie na sztucznej murawie i przejście na naturalne boisko sprawia, że nie mają jeszcze właściwej pewności w grze. Zwracał uwagę, że przez najbliższe tygodnie pogoda się nie zmieni i piłkarze zmuszeni są do treningów na sztucznej murawie w ośrodku treningowym Jagiellonii.

Pod dużym znakiem zapytania stoi występ w Łodzi Jesusa Imaza. Hiszpan zszedł z urazem z boiska w Gliwicach. Walczymy w sprawie Jesusa do końca, myślę że decyzja będzie dopiero w piątek, przed samym meczem, sztab medyczny staje na głowie, by zawodnik był do gry gotowy - mówił Stolarczyk. Nie zagra też kapitan Jagiellonii Taras Romanczuk, który będzie pauzował za żółte kartki.

Najprawdopodobniej zastąpi go w linii pomocy Portugalczyk Nene, który z tego samego powodu, czyli nadmiaru kartek, nie zagrał w Gliwicach. W kadrze znajdzie się już słoweński obrońca Dusan Stojinovic, pozyskany przed tygodniem.

Początek meczu w Łodzi między Widzewem i Jagiellonią - w piątek o godz. 20.30.

autor: Robert Fiłończuk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj