Dziennik.pl logo

Zdeptał głowę rywala. Faulem piłkarza zajęła się prokuratura

28 maja 2025, 08:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zdeptał głowę piłkarza. Sprawa z boiska trafiła do prokuratury
Zdeptał głowę piłkarza. Sprawa z boiska trafiła do prokuratury/shutterstock
Matheus Reis będzie musiał ze swojego bandyckiego faulu wytłumaczyć się w prokuraturze. Piłkarz Sportingu Lizbona w derbowym meczu z Benficą zdeptał głowę Andrei Belottiemu. Sprawą z boiska zajęły się portugalskie organy ścigania.

Reis zdeptał głowę Belottiego

Do bandyckiego faulu Brazylijczyka na Włochu doszło w niedzielnym finale Pucharu Portugalii. Reis z premedytacją nadepnął na głowę Belottiemu. To zagranie umknęło uwadze sędziego, ale wszystko uchwyciły telewizyjne kamery. Teraz sprawa z boiska trafiła do prokuratury.

Agent piłkarza zawiadomił prokuraturę

Zawiadomienie o czynie popełnionym przez piłkarza Sportingu do prokuratury złożył agent Belottiego. Cesar Boaventura wskazał w nim, że popełnione zostało przestępstwo przeciwko zdrowiu jego klienta.

W złożonym zawiadomieniu pozywający wskazał, że portugalski kodeks karny zobowiązuje do ścigania podobnych przestępstw na podstawie artykułów 144 i 147.

Benfica ma pretensje do sędziów

Działacze Benfiki oraz wielu portugalskich komentatorów skrytykowało postawę sędziego bocznego, który widział moment agresji, a także sędziów VAR mających na ekranie nagranie z widocznym faulem Brazylijczyka.

Władze Benfiki Lizbona zażądały od kierownictwa Portugalskiej Federacji Piłkarskiej (FPF) wszczęcia pilnego dochodzenia w sprawie faulu na Belottim oraz wyciągnięcia konsekwencji wobec zespołu sędziowskiego. Zagroziły, że w przypadku zlekceważenia ich protestu, nie będą współpracowały z federacją w organizacji meczów reprezentacji piłkarskich Portugalii.

W niedzielnym finale Pucharu Portugalii Benfica przegrała z drużyną mistrza kraju Sportingu Lizbona 1:3 po dogrywce. W regulaminowym czasie gry był remis 1:1.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z wiedzy ogólnej. Wykształceni osiągną 10/12. Pytanie 6 nie zagnie tylko omnibusa »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj