Dziennik Gazeta Prawana logo

Mecz otwarcia, o wszystko i o honor. Polacy grają o przełamanie niechlubnej tradycji

22 listopada 2022, 08:13
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Wojciech Szczęsny, Czesław Michniewicz i Grzegorz Krychowiak
<p>Wojciech Szczęsny, Czesław Michniewicz i Grzegorz Krychowiak</p>/Newspix
Polscy piłkarze mają szansę we wtorek wygrać pierwszy mecz mistrzostw świata w XXI wieku, który nie jest tylko o honor. W swoim inauguracyjnym występie w grupie C zmierzą się w Dausze z Meksykiem. To dziewiąty mundial biało-czerwonych w historii. Początek o godz. 17 czasu polskiego.

Mecz otwarcia, o wszystko i o honor – ten scenariusz polscy kibice doskonale znają. Tak wyglądał w wykonaniu biało-czerwonych mundial 2002 w Korei Południowej i Japonii, cztery lata później w Niemczech oraz w 2018 roku w Rosji.

Po porażkach w swoim pierwszym spotkaniu (zawsze z rywalem spoza Europy), polscy piłkarze przegrywali również drugi mecz i tracili szansę awansu do 1/8 finału. Na pocieszenie pozostawały im tylko - zwycięskie, jak się okazywało - potyczki na pożegnanie z mistrzostwami świata. Z tą przykrą tradycją zamierzają zerwać podopieczni Czesława Michniewicza.

Żaden z kluczowych piłkarzy nie wypadł z kadry

Podobnie jak w swoim pierwszym meczu w MŚ 2018, polscy piłkarze zagrają we wtorek, a jeden z zawodników ma szansę po raz setny wystąpić w reprezentacji. Wówczas taki jubileusz miał Jakub Błaszczykowski, a teraz podobna szansa czeka Kamila Glika. Wypada mieć nadzieję, że inny będzie wynik - wówczas biało-czerwoni przegrali z Senegalem 1:2.

Glik z powodu kontuzji stracił początek turnieju w 2018 roku, ale teraz nic mu nie dokucza. W ogóle, jeśli chodzi o kontuzje, trener Michniewicz jest w bardzo dobrej sytuacji. O poważnym urazie Jakuba Modera wiedział już od wielu miesięcy, więc miał czas na szukanie innych rozwiązań.

Od tego momentu żaden z kluczowych piłkarzy kadry nie wypadł z powodów zdrowotnych. Problemem Michniewicza może być tylko fakt, że kilku z nich nie grało ostatnio w swoich klubach. Np. na ławce rezerwowych Aston Villi siedział wypożyczony z Southampton FC Jan Bednarek, a w Fiorentinie Szymon Żurkowski. Karol Świderski już w październiku zakończył sezon w MLS ze swoim Charlotte FC, zaś w ekstraklasie Arabii Saudyjskiej, gdzie występuje Grzegorz Krychowiak (Al-Shabab), nastąpiła wówczas przerwa.

Kibice mogą pocieszać się natomiast bardzo wysoką formą największych gwiazd kadry: przede wszystkim kapitana Roberta Lewandowskiego z Barcelony, Piotra Zielińskiego z Napoli i Wojciecha Szczęsnego z Juventusu Turyn.

W jakim ustawieniu na Meksyk?

Jednym z najczęstszych pytań dotyczących składu na Meksyk jest ustawienie defensywy - z trzema środkowymi obrońcami (oraz dwoma wahadłowymi) czy z czwórką obrońców?

- zapowiedział w poniedziałek Michniewicz.

Selekcjoner już dwa dni wcześniej przyznał, że kiedy miał kadrowiczów grających regularnie w klubach, w systemie z trójką środkowych obrońców, wykorzystywał to również w reprezentacji. Ale, jak dodał, "dzisiaj jest inna sytuacja".

Te wypowiedzi sugerują, że Michniewicz rozpocznie w ustawieniu z czterema obrońcami. Prawdopodobnie będą nimi Matty Cash, Kamil Glik, Jakub Kiwior oraz Bartosz Bereszyński. W środku pomocy, w miejsce Żurkowskiego, szansę - obok Grzegorza Krychowiaka - może otrzymać oszczędzany w towarzyskim meczu z Chile (1:0) Krystian Bielik.

Za plecami Lewandowskiego wystąpi oczywiście Zieliński i zapewne świetnie spisujący się w Feyenoordzie Rotterdam Sebastian Szymański. Możliwe, że szansę gry od początku dostanie skrzydłowy Przemysław Frankowski.

Kłopoty kadrowe Meksyku

O wystawieniu najsilniejszego składu nie mógł marzyć trener Meksykanów Gerardo Martino.

Z powodu poważnej kontuzji na kilka miesięcy wypadł jeden z jego najlepszych piłkarzy Jesus Corona. O tym, jak wartościowy to gracz, przekonuje się również Sevilla, która bez 29-letniego skrzydłowego słabo sobie radzi w hiszpańskiej ekstraklasie.

Na dodatek duże problemy zdrowotne ma inny gwiazdor kadry, napastnik angielskiego Wolverhampton Raul Jimenez, który pauzował dwa i pół miesiąca, a w niedawnym towarzyskim meczu (porażka 1:2 ze Szwecją) wszedł na boisko dopiero w drugiej połowie. Z Polską raczej nie zagra.

Pod ich nieobecność największą gwiazdą drużyny jest Hirving Lozano, klubowy kolega Zielińskiego z Napoli. W kadrze są również bardzo doświadczeni piłkarze, z których każdy rozegrał ponad sto meczów w reprezentacji: bramkarz Guillermo Ochoa, obrońca Hector Moreno oraz pomocnicy Andres Guardado i Hector Herrera.

Statystyki przemawiają za rywalami

Na korzyść Meksykanów przemawiają statystyki ostatnich turniejów - od 1994 roku za każdym rywalem potrafili wyjść z grupy. Inna sprawa, że od tego czasu regularnie odpadali w 1/8 finału... Łącznie wystąpili dotychczas w 16 mundialach.

Największy sukces osiągnęli w 1970 i 1986 roku, gdy dotarli do ćwierćfinału, ale oba te turnieje odbyły się w ich kraju. Akurat na tym historycznym tle biało-czerwoni wypadają lepiej - trzecie miejsce w 1974 i 1982 roku.

Bilans bezpośrednich meczów Polski z Meksykiem, dotychczas ośmiu, jest wyrównany. Oba zespoły wygrały po trzy razy, a dwukrotnie padł remis. Bramki: 9-13 na niekorzyść biało-czerwonych.

Ostatnim meczem była towarzyska potyczka w listopadzie 2017 roku w Gdańsku, którą "El Tri" wygrali 1:0 po golu wspomnianego Raula Jimeneza.

- podkreślił Michniewicz.

Wtorkowe spotkanie na Stadium 974 w Dausze poprowadzi Australijczyk Chris Beath. Wcześniej tego dnia w grupie C Argentyna zmierzy się z Arabią Saudyjską.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Marciniak nie uznał gola dla Iranu. Czy polski sędzia podjął słuszną decyzję? »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj