– powiedział Scaloni na konferencji prasowej.
Argentyńczycy rozpoczęli mundial w Katarze od sensacyjnej porażki 1:2 z Arabią Saudyjską (zajęła ostatnie miejsce w grupie C), ale później spisywali się znakomicie, o czym przekonała się m.in. reprezentacja Polski. "Albicelestes" pokonali drużynę Czesława Michniewicza 2:0.
Broniący tytułu Francuzi też zaliczyli jedną wpadkę, z Tunezją 0:1 na koniec fazy grupowej, jednak mieli już wówczas pewny awans i zagrali w rezerwowym składzie. W 1/8 finału podopieczni Didiera Deschampsa pokonali biało-czerwonych 3:1.
- podkreślił Scaloni.
Niedzielny finał to m.in. rywalizacja dwóch wielkich gwiazd, a na co dzień piłkarzy tego samego klubu - Lionela Messiego i Kyliana Mbappe z Paris Saint-Germain.
– powiedział selekcjoner Argentyny.
Przy okazji trwa również rywalizacja z ich udziałem o koronę króla strzelców. Na razie Argentyńczyk i Francuz mają po pięć goli, najwięcej spośród wszystkich piłkarzy w tegorocznym mundialu.
- podkreślił Scaloni.
- dodał.
Finaliści tegorocznego mundialu powalczą o swój trzeci tytuł w historii. Łącznie Argentyna po raz szósty wystąpi w decydującym spotkaniu MŚ (triumf w 1978 i 1986 roku), a "Trójkolorowi" po raz czwarty, ale Francuzi wszystkie finały osiągnęli od 1998 roku (triumf w 1998 i 2018).
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.