Międzynarodowy Komitet Olimpijski początkowo zalecał całkowity zakaz startu rosyjskich i białoruskich sportowców w odpowiedzi na wojnę na Ukrainie, ale w marcu złagodził to stanowisko. Zalecono federacjom międzynarodowym, aby pozwoliły zawodnikom, którzy nie wspierają konfliktu i nie są powiązani z wojskiem, na indywidualne starty w zawodach, ale tylko na zasadach neutralnych. Zakaz dotyczący flagi, hymnu i barw Rosji i Białorusi pozostałby w mocy.

Reklama

Sprzeciw wobec tego stanowiska jest najsilniejszy w Europie, gdzie Ukraina i kilku jej najbliższych sojuszników twierdzi, że do zakończenia wojny nie powinno być miejsca w sporcie dla Rosji i Białorusi.

Jednakże większość federacji międzynarodowych wdrożyła zalecenia MKOl, chociaż niektóre, w tym lekkoatletyka i jeździectwo prowadzone przez członków MKOl, podtrzymały swoje początkowe ustalenia.

Bach stwierdził, że stanowisko MKOl cieszy się rosnącym poparciem, wskazując na deklarację przywódców G20 z New Delhi, popierającą Igrzyska Olimpijskie w Paryżu w 2024 roku jako „symbol pokoju, dialogu między narodami i inkluzywności” oraz decyzję Międzynarodowego Komitetu Paraolimpijskiego zezwalającą rosyjskim i białoruskim sportowcom rywalizować jako neutralni na przyszłorocznej paraoliompiadzie.

Większość federacji międzynarodowych stosuje się do naszych zaleceń, aby osiągnąć ten cel, aby sprostać naszej misji, a liczne mistrzostwa świata i zawody kwalifikacyjne zostały zorganizowane bez większych incydentów, ponieważ sportowcy rywalizują w duchu olimpijskim – powiedział Niemiec.

Reklama

Widzimy, że to podejście, które z jednej strony bardzo wyraźnie pokazuje, że potępiamy tę wojnę i sankcjonujemy tych, którzy są za nią odpowiedzialni, a jednocześnie na tych rygorystycznych warunkach dajemy sportowcom szansę konkurować i wnosić swój wkład w zrozumienie i pokój. Widzimy, że zyskuje to coraz większe poparcie - zauważył prezydent MKOl.

Oficjele w Rosji oceniają, że warunki są dyskryminujące, ale Bach stwierdził, że taka krytyka wzmocniła jego wiarę w stanowisko MKOl, które jego zdaniem stanowi „środek”.

Pozwolę więc jeszcze raz potwierdzić to, co powiedzieliśmy na samym początku – te warunki nie podlegają negocjacjom, nie odstąpimy od nich - podkreślił.

Władze MKOl mają kolejny poważny problem. Strona ukraińska wezwała do podjęcia działań przeciwko Rosyjskiemu Komitetowi Olimpijskiemu, który kilka dni temu uznał regionalne rady olimpijskie w czterech nielegalnie zaanektowanych terytoriach.

Bach potwierdził także „dwucyfrową liczbę” krajów zainteresowanych igrzyskami olimpijskimi i paraolimpijskimi w 2036 roku, określając ją jako „sytuację, jakiej nigdy nie mieliśmy”. Jednym z krajów starających się o organizację imprezy jest Polska. Turcja, gospodarz październikowego spotkania EOC, także wyraziła zainteresowanie pozyskaniem praw.

Burmistrz Stambułu Ekrem Imamoglu potwierdził, że jego miasto jest zainteresowane organizacją Igrzysk Europejskich w 2027 roku.