Rywalizacja pań w biegu na 400 m była najjaśniejszym punktem dwudniowego krajowego czempionatu w Toruniu. Przez zdecydowaną większość finałowego biegu prowadziła Kiełbasińska (SKLA Sopot), ale na ostatnich metrach szybsza była Święty-Ersetic (AZS AWF Katowice). Czas złotej medalistki 51,04 to rekord kraju. Poprzedni - z tego roku - należał do Kiełbasińskiej i wynosił 51,10.
Poziom finału na 400 był niezwykle wysoki. Druga na mecie Kiełbasińska osiągnęła rezultat 51,20, a trzecia Natalia Kaczmarek (KS AZS AWF Wrocław) - 51,24. Wszystkie trzy zawodniczki będą mogły reprezentować Polskę w biegu indywidualnym w halowych mistrzostwach świata w Belgradzie (18-20 marca).
Złota medalistka zadeklarowała jednoznacznie, że Polki interesuje w Belgradzie złoty medal halowych mistrzostw świata w sztafecie.
- mówiła złota medalistka.
Także srebrna medalistka Kiełbasińska mówiła, że nie istnieje żaden sufit możliwości polskich biegaczek na 400 m i nie ma co się oglądać na Amerykanki, Jamajki czy Holenderki.
- mówiła Kiełbasińska.
Sensacyjne zwycięstwo Szymańskiego
Sensacyjnie mistrzem kraju w biegu płotkarskim na 60 m został niespełna 20-letni Jakub Szymański. Wynik 7,60 to wyrównana "życiówka" tego zawodnika. W niemal tym samym czasie na metę wpadł Damian Czykier, który 10 dni temu poprawił czasem 7,48 rekord Polski na tym dystansie. O zwycięstwie Szymańskiego zadecydowało 0,002 sekundy.
- powiedział Szymański.
"Nie chcę jechać do Belgradu jako turysta"
Kolejny tytuł mistrza Polski wywalczył tyczkarz Piotr Lisek (OSOT Szczecin). Wygrał wynikiem 5,61. Bez powodzenia trzykrotnie próbował uzyskać minimum uprawniające do startu w Belgradzie. 5,81 w niedziele okazało się jednak wynikiem zbyt wymagającym.
- powiedział zawodnik, który od 2015 roku regularnie zdobywał medale mistrzostw świata i Europy. W Belgradzie - pierwszy raz od wielu lat - nie wystąpi więc ani jeden polski tyczkarz.
Co z Patrykiem Dobkiem?
Nie zapadła jeszcze ostateczna decyzja w sprawie startu w HMŚ medalisty olimpijskiego w biegu na 800 m Patryka Dobka. Ten dostał zgodę związku na pojechanie na imprezę docelową bez minimum, ale musi to jeszcze skonsultować z trenerem. W niedzielę dość sensacyjnie przegrał rywalizację o tytuł mistrza Polski na 800 m. W Toruniu szybszy był zawodnik CWZS Zawiszy Bydgoszcz Patryk Sieradzki - 1.51,59.
Drugi tytuł mistrzyni Polski w Toruniu wywalczyła w niedzielę Angelika Cichocka (SKLA Sopot). Po wygranej w sobotę na 1500 m, w drugim dniu mistrzostw Polski wygrała rywalizację na 800 m wynikiem 2.07,55. Brąz w tej konkurencji wywalczyła 41-letnia Aneta Lemiesz (KS Lemiesz Team Warszawa), która w ostatnich latach startuje jako "zając" w najlepszych światowych mityngach m.in. cyklu Diamentowej Ligi.
Przebudzenie Haratyka
Bez niespodzianek w rywalizacji kulomiotów. Zwyciężył pchający najdalej w tym roku w Europie Konrad Bukowiecki (KS AZS UWM Olsztyn). W niedzielę w najlepszej próbie uzyskał 21,53. Przebudził się Michał Haratyk (KS Sprint Bielsko-Biała), który zajął drugie miejsce z wynikiem 21,07. Do minimum zabrakło mu 3 centymetry, ale bardzo prawdopodobne, że zostanie on włączony do reprezentacji na czempionat w Belgradzie.
- powiedział Bukowiecki.
Rekord życiowy na poziomie 8,01 dał złoty medal w rywalizacji w skoku w dal Piotrowi Tarkowskiemu z KS AZS-AWF Biała Podlaska. W konkursie pań zwyciężyła niespełna 19-letnia Anna Matuszewicz (MKL Toruń) wynikiem 6,41.
Halowe mistrzostwa świata w Belgradzie odbędą się w dniach 18-20 marca. PZLA najprawdopodobniej w poniedziałek ogłosi skład reprezentacji na tę imprezę.