Włodarczyk w tym sezonie ma za sobą dwa starty. W kwietniu wygrała festiwal rzutów w tureckiej Antalyi wynikiem 73,08 m. Przed tygodniem wybrała się po raz pierwszy w życiu do Kenii; w Nairobi w World Athletic Continental Tour Gold okazała się najlepsza, a jej wynik 78,06 m jest w tym sezonie drugim na świecie.
- mówiła Włodarczyk.
Cztery dni na safari
Jak przyznała, była to dopiero druga jej wizyta w Afryce. 12 lat temu wystartowała w mityngu w Dakarze.
- wspomniała.
Nie ukrywa, że wynik w Nairobi mocno ją podbudował i zaostrzył apetyt na jeszcze dłuższe rzuty.
- wyjaśniła zawodniczka AZS AWF Katowice.
Dausze drugim domem polskiej lekkoatletki
Od 2016 roku Włodarczyk w okresie zimowym przygotowuje się w ośrodku Dausze, który, jak zaznaczyła, jest jej "drugim domem".
- podkreśliła.
Nie ukrywa, że od dawna czuje się już spełnioną zawodniczką. Oprócz trzech złotych medali olimpijskich, ma na koncie m.in. po cztery tytuły mistrzyni świata i Europy, ale wciąż znajduje motywację do dalszej pracy.
- stwierdziła.
Włodarczyk trzyma kciuki za polskich żuzlowców
Od niedzieli młociarka do kolejnych startów będzie przygotowywać się w Arłamowie. zaznaczyła.
Przed wyjazdem na zgrupowanie Włodarczyk w sobotę złoży wizytę na PGE Narodowym, gdzie po dwóch latach przerwy odbędzie się Grand Prix na żużlu. Nie od dziś wiadomo, że urodzona w Rawiczu lekkoatletka jest wielką fankę speedwaya.
- podsumowała.