– podkreślił pięciokrotny mistrz świata, który osiągnął wynik 81,27 m.
Dodał, że „rozgrzesza” kibiców, którzy z racji kiepskiej pogody nie przyjechali do Chorzowa.
– stwierdził z uśmiechem.
Przyznał, że po trzecim rzucie zaczęło mu brakować energii.
– zakończył zawodnik AZS AWF Katowice.
Po kilkudniowych upałach na Górnym Śląsku zmieniła się pogoda i zawody rozegrano w dość niskiej, jak na wakacje, temperaturze i przy padającym chwilami deszczu. Być może odstraszyło to część kibiców, choć drogę na Stadion Śląski wypełniał przed zawodami sznur samochodów, a w miarę trwania mityngu widzów przybywało.
Już początek memoriału wywołał spore emocje, jako że do rywalizacji przystąpili młociarze i tyczkarze z rekordzistą świata Armandem Duplantisem. Solidnie wsparty dopingiem z trybun Szwed wygrał z wynikiem 6,10 m.
Pia Skrzyszowska była czwarta w biegu na 100 ppł. Ustanowiła rekord życiowy czasem 12,51. – powiedziała po biegu.
Ogromne emocje wywołał bieg kobiet na 400 m. Wygrała go Holenderka Femke Bol, ustanawiając czasem 49,75 rekord memoriału. Druga na mecie Natalia Kaczmarek pobiła rekord życiowy (49,86).
– oceniła.
Ostatnie, 9. miejsce zajęła w tym biegu Justyna Święty-Ersetic. – podsumowała.
Mityng Diamentowej Ligi został zorganizowany w Polsce po raz pierwszy w historii. Do klasyfikacji DL zaliczanych było 14 z ponad 20 rozegranych konkurencji.
Autor: Piotr Girczys
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.