Dziennik Gazeta Prawana logo

Klęska, katastrofa, kompromitacja. Występ reprezentacji Polski na ME do lat 21 to wstyd

17 czerwca 2025, 20:12
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Klęska, katastrofa, kompromitacja. Występ reprezentacji Polski na ME do lat 21 to wstyd
Klęska, katastrofa, kompromitacja. Występ reprezentacji Polski na ME do lat 21 to wstyd/PAP
Piłkarska reprezentacja Polski na mistrzostwach Europy do lat 21 udowodniła, że nasz futbol od najlepszych dzieli przepaść. W ostatnim meczu grupowym biało-czerwoni w fatalnym stylu przegrali z Francją 1:2. Turniej zakończyli zerowym dorobkiem punktowym, 11. straconymi golami i zaledwie dwoma zdobytymi bramkami.

Polacy po trzech meczach wracają do domu

Młodzi Polacy w meczu otwarcia po katastrofalnych błędach przegrali z Gruzją. Po porażce z teoretycznie najsłabszym zespołem w grupie było jasne, że wywalczyć awans do kolejnej fazy turnieju będzie bardzo ciężko. Do kolejnych pojedynków z Portugalią i Francją podopieczni Adama Majewskiego nie przystępowali w roli faworyta.

Portugalczycy dali naszym piłkarzom bardzo bolesną lekcję. Porażka 0:5 pozbawiła biało-czerwonych jakichkolwiek złudzeń. Po niej stało pozostało im już tylko zagrać z Francją o honor. Niestety, "Trójkolorowi" od początku do końca dominowali na boisku i pokazali Polakom miejsce w szeregu. 1:4 to najniższy wymiar kary, jaki dziś mógł spotkać naszą reprezentację.

Francuzi w 30. minut strzelili Polakom trzy gole

Już po pierwszych 30. minutach gry przegrywaliśmy 0:3. Katastrofa zaczęła się od błędu Kacpra Trelowskiego. Bramkarz Rakowa Częstochowa po niezbyt groźnym strzale z dystansu odbił piłkę przed siebie, a Nathan Zeze skorzystał na złej interwencji.

Po upływie kolejnej minuty było już 2:0 dla Francji. Tym razem fatalne zachowanie Antoniego Kozubala w środku pola wykorzystał Djaoui Cisse. Ten sam zawodnik był też autorem trzeciego gola dla rywali.

Honorowy gol Mosóra

W 61. minucie piłkę w siatce reprezentacji Francji umieścił Ariel Mosór. Obrońca Rakowa Częstochowa trafił do bramki rywali po stałym fragmencie gry. To wszystko na co było stać tego dnia Polaków. Wynik meczu na 4:1 osiem minut przed końcem regulaminowego czasu gry ustalił Matthis Abline.

Po meczu Mosór celnie podsumował występ swój i kolegów na mistrzostwach Europy. Zagraliśmy beznadziejny turniej. Wyszło bardzo słabo - powiedział piłkarz naszej reprezentacji. Trudno się z nim nie zgodzić.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj