Taras Romanczuk urodził się w Kowlu i do 2018 posiadał ukraińskie obywatelstwo. Później dostał polski paszport i bronił barw reprezentacji Polski. Piłkarz Jagiellonii Białystok cały czas mocno przeżywa to, co dzieje się w jego "byłej" ojczyźnie.
Romanczuk w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" nie oszczędza Rosjan. Jest wstrząśnięty tym, co robią za naszą wschodnią granicą. - komentuje zawodnik Jagiellonii.
W 2014 roku po wybuchu wojny na Krymie Romanczuk mówił, że nie byłby w stanie strzelać do Rosjan. – zdradza były reprezentant Polski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|