Mija kolejny tydzień zgrupowania reprezentacji Polski, która w Opalenicy szlifuje formę przed Euro. Przygotowaniom piłkarzy osobiście przygląda się Boniek, który wziął udział w konferencji prasowej. Szef związku nie ukrywa, że pierwszym zadaniem zespołu w turnieju będzie awans do 1/8 finału.

Reklama

Na Euro wszyscy marzą o tym, żeby wyjść z grupy, a potem zajść jak najdalej w fazie pucharowej. Kto wygra Euro? Uważam, że 14-15 drużyn może wygrać tę imprezę, może nawet więcej. Często jest jednak tak, że ci wymieniani wśród faworytów, korzystają z piłkarzy wymęczonych długim sezonem i przeszkadza to trenerom w przygotowaniu drużyny. Nasz plan minimum to wyjście z grupy. Natomiast - co dalej, to zobaczymy. Wszystko jest możliwe. To zależy, na kogo wpadniemy, gdzie zagramy, ale i od wielu innych czynników - powiedział prezes PZPN.

Doskonała atmosfera w drużynie

Boniek przyznał, jest zbudowany atmosferą w drużynie. Z bliska oglądał poranne zajęcia i nie ukrywa, że bardzo mu się podobały.

Te treningi są poukładane, bardzo dobre, ale my jesteśmy zawodowcami i jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Każdy trener inaczej przygotowuje zespół do dużej imprezy. Niektórzy szkoleniowcy wolą poświęcić więcej czasu na bieganie, budowanie siły, a są trenerzy, którzy preferują agresywność, grę i piłkę. Oglądałem dzisiejszy trening i wszystko mi się podobało: dyscyplina, intensywność, uśmiechy, komentarze i piękne bramki - podkreślił.

Jak dodał, on sam jest w tej reprezentacji zakochany.

To jest "moja" drużyna, w której od pięciu lat na najważniejszych pozycjach grają ci sami piłkarze. Stworzyliśmy temu zespołowi fantastyczne warunki, nigdy nie mieliśmy z nim problemu na boisku, czy poza nim. Wszystko jest poukładane od A do Z - mówił.

Boniek nawiązał do ostatniego meczu towarzyskiego z Rosją. Jego zdaniem był to bardzo dobry sprawdzian przed mistrzostwami, a biało-czerwoni byli bliżsi zwycięstwa.

Moje zdanie może być trochę odmienne od innych opinii. Uważam, że druga połowa była lepsza w naszym wykonaniu, mieliśmy większe posiadanie piłki, a Rosjanie oddali raptem jeden strzał na bramkę. Trener po meczu przyznał, że ze szkoleniowego punktu widzenia, jest absolutnie zadowolony. Grając z taką drużyną jak Rosja, nie wypada przegrać, a wydaje mi się, że to my byliśmy bliżsi wygranej. 1:1 to taki polityczny wynik. Musimy też pamiętać, że kilku zawodników, którzy na pewno by zagrali, nie wyszło na boisku ze względu na kontuzje czy inny charakter przygotowań - zaznaczył.

Kto w pierwszym składzie na Słowację?

Zapytany o "swoją" jedenastkę na mecz ze Słowacją, Boniek odparł: To jest po stronie sztabu, ale pewnie każdy ma przemyślenia. Ja też, lecz nie będziemy o tym publicznie mówić. Jestem przekonany, że kto wyjdzie, będzie dobrze grał.

Dodał, że w kadrze nie ma podziału zawodników podstawowych i rezerwowych.

Kiedy we Wrocławiu przyszedłem na stadion i zobaczyłem, że z przodu gra Świerczok, za nim Świderski i Kownacki, a po bokach Puchacz z Frankowskim, to pomyślałem, że gdyby ktoś mi powiedział, że tak będzie wyglądać nasza siła ofensywna w meczu z Rosją, to wszyscy puknęlibyśmy się w głowę. Okazało się, że drużyna jest dobrze przygotowana, taktycznie dobrze nastawiona i wielu zawodników może w niej grać. Uważam, że każdy z zawodników czuje się gotowym do wyjścia w pierwszym składzie. W tej reprezentacji nie ma piłkarzy rezerwowych i podstawowych - zaznaczył prezes PZPN.

Reklama

Jak przyznał, zgrupowanie w Opalenicy przebiega w nieco innej atmosferze, ale też w innych okolicznościach niż za czasów Adama Nawałki. Wówczas kadra przed Euro we Francji i mundialem w Rosji trenowała w hotelu w Arłamowie.

Nie chcieliśmy powielać tych samych miejsc. Pamiętam, że w 2016 roku zgrupowaniu towarzyszyło wiele różnych emocji, gdy piłkarze lądowali helikopterem przed hotelem. Dobrze było nam w Arłamowie, ale tutaj jest też znakomicie. Inne miejsce, inny sposób przygotowań, na nic nie możemy jednak narzekać. Mamy świetne warunki, które pozwalają nam się przygotować w jak najlepszy sposób do Euro - podkreślił Boniek.

Biało-czerwoni pozostaną w Opalenicy do 8 czerwca. We wtorek w Poznaniu zagrają towarzysko z Islandią, a dzień później reprezentacja zamelduje się w Sopocie, gdzie będzie mieć swoją bazę podczas turnieju.

Występ w fazie grupowej ME podopieczni Sousy zainaugurują 14 czerwca ze Słowacją w Sankt Petersburgu. Pięć dni później w Sewilli ich rywalem będzie Hiszpania, a 23 czerwca ponownie w Rosji zmierzą się ze Szwecją.