W czwartek selekcjoner biało-czerwonych przedstawił szeroką kadrę na mundial. Znaleźli się w niej piłkarze, którzy wcześniej nie tylko nie grali w reprezentacji, ale też nie byli do niej w ogóle powoływani. Zdaniem Bosackiego, przy tak rozbudowanej liście trudno szukać niespodzianek, czy zawodników pominiętych. Natomiast nie do końca rozumie on cel powoływania tak licznej kadry.
– powiedział Bosacki PAP.
Znakomity przed laty obrońca uważa, że o wyborze trenera powinna decydować aktualna forma.
- podkreślił.
Jak dodał, samo ogłaszanie kadry na turnieje często rodzi niepotrzebne czasami emocje.
To jest po prostu okazja dla mediów do podgrzewania atmosfery
– podkreślił 20-krotny reprezentant kraju.
Bosacki wystąpił na mundialu w Niemczech w 2006 roku. Strzelił dwie bramki w ostatnim grupowym meczu przeciwko Kostaryce, wygranym 2:1. To były jedyne gole, jakie Polska zdobyła na tych mistrzostwach. Co ciekawe, wychowanek Lecha Poznań na turniej został powołany w ostatniej chwili, zastępując kontuzjowanego Damiana Gorawskiego.
– przypomniał.
autor: Marcin Pawlicki