Dziennik Gazeta Prawana logo

Polscy piłkarze przed meczem z Francją ćwiczyli rzuty karne

4 grudnia 2022, 08:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piłkarze reprezentacji Polski
<p>Piłkarze reprezentacji Polski</p>/PAP/EPA
Kadra Czesława Michniewicza może osiągnąć największy sukces w polskim futbolu w XXI wieku, ale warunkiem jest wyeliminowanie broniącej tytułu Francji w 1/8 finału mistrzostw świata w Katarze. W innym niedzielnym meczu o awans do ćwierćfinału Anglia zagra z Senegalem.

Biało-czerwoni nie mają nic do stracenia, a wszystko do zyskania. Dotychczas największym sukcesem reprezentacji Polski w XXI wieku był ćwierćfinał Euro 2016, natomiast w mistrzostwa świata (2002, 2006, 2018) odpadali już po fazie grupowej.

- powiedział trener Michniewicz.

"Trójkolorowi" muszą sobie radzić m.in. bez kontuzjowanych Karima Benzemy, N'Golo Kante, Paula Pogby i Lucasa Hernandeza, ale mimo tego wygrali rywalizację w grupie D z dorobkiem 6 pkt (4:1 z Australią, 2:1 z Danią, 0:1 z Tunezją).

Reprezentacja Polski, która od początku turnieju nie ma kłopotów zdrowotnych, zajęła drugie miejsce w grupie C z czterema punktami - 0:0 z Meksykiem, 2:0 z Arabią Saudyjską, 0:2 z Argentyną. Bohaterem jest Wojciech Szczęsny, który obronił już dwa rzuty karne.

Francuzi zdobyli w 2018 roku mistrzostwo świata, ale trzy lata później odpadli na Euro już w 1/8 finału, przegrywając w rzutach karnych ze Szwajcarią. I właśnie do tego spotkania porównują mecz z Polską, obawiając się "jedenastek" i Szczęsnego.

Michniewicz przyznał w sobotę, że jego piłkarze zostają po treningach i ćwiczą ten element gry.

Polska dotychczas tylko raz grała z Francją w MŚ. W 1982 roku pokonała "Trójkolorowych" 3:2 w meczu o trzecie miejsce. Łącznie jednak ma z nimi niekorzystny bilans - wygrała tylko trzy z 16 meczów (pięć remisów, osiem porażek).

Biało-czerwoni jeszcze nigdy nie mieli okazji przystępować do serii rzutów karnych na mundialu. Francuzi - czterokrotnie, a ich bilans wynosi 2-2.

Początek niedzielnego meczu w Dausze o godz. 16. Zwycięzca tej rywalizacji pozna swojego ćwierćfinałowego rywala już wieczorem. O godz. 20 rozpocznie się spotkanie Anglii z Senegalem.

Faworytem będą aktualni wicemistrzowie Europy, ale najlepsza drużyna Afryki, mimo absencji swojej największej gwiazdy Sadio Mane, sprawia bardzo solidne wrażenie. "Lwy Tarangi" zameldowały się w 1/8 finału po 20 latach. W 2002 roku Aliou Cisse był kapitanem reprezentacji, a teraz jest jej selekcjonerem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj