Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent Macron pocieszał płaczącego na murawie Mbappe

18 grudnia 2022, 20:10
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Emmanuel Macron i Kylian Mbappe
<p>Emmanuel Macron i Kylian Mbappe</p>/PAP/EPA
Media we Francji podkreślają dramatyczny przebieg niedzielnego finału piłkarskich mistrzostw świata w Katarze, w którym "Trójkolorowi" przegrali z Argentyną w serii rzutów karnych. Dziennik "L'Equipe" napisał o "surrealistycznym scenariuszu" decydującego starcia. Po ostatnim gwizdku sędziego płaczącego na murawie Kyliana Mbappe pocieszał prezydent kraju Emmanuel Macron.

Na stronie głównej internetowego serwisu "L'Equipe" tuż po zakończeniu finałowego spotkania widniało zdjęcie cieszącego się z gola Lionela Messiego z podpisem "Messi przede wszystkim".

Po pewnym czasie zmieniono fotografię na przedstawiającą zalanego łzami Kyliana Mbappe z dopiskiem "łzy smutku". Napastnik reprezentacji Francji robił co mógł, by doprowadzić swój zespół do upragnionego trofeum, jednak jego trzy bramki i trafiony rzut karny w decydującej serii to było za mało, by Francuzi mogli obronić tytuł.

Dziennikarze "L'Equipe" określili finał jako "surrealistyczny", dodali jednak, że być może była to "najpiękniejsza historia".

Dziennik "Le Monde" napisał o "wielkim rozczarowaniu" francuskiej drużyny, która nie zdołała powtórzyć wyczynu z 2018 roku, kiedy triumfowała w finale z Chorwacją 4:2.

Na stronie internetowej "Sports.fr" wspomina się, że finał był "okrutny" dla "Trójkolorowych" i to Argentyńczycy zostali mistrzami świata po raz trzeci w historii. Dziennikarze podkreślili także podwójną zmianę, której dokonał trener Francuzów Didier Deschamps jeszcze w pierwszej połowie - zdjął z boiska podstawowych zawodników Oliviera Girouda oraz Ousmane Dembele. Można przeczytać, że było to rezultatem "katastrofalnego scenariusza".

Stacja telewizyjna France Info na stronie internetowej zaznaczyła, że "ból po porażce jest natychmiastowy", jednak gdy emocje opadną, to "nie należy zapominać, że francuska drużyna przerosła wszelkie oczekiwania". Podkreśla się, że nikt nie liczył, że mocno osłabieni kontuzjami i chorobami Francuzi dotrą aż do finału.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj