Dziennik Gazeta Prawana logo

Tysiące kibiców witały francuskich piłkarzy. "Dziękujemy Les Blues"

20 grudnia 2022, 07:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tysiące kibiców witały francuskich piłkarzy.
<p>Tysiące kibiców witały francuskich piłkarzy. "Dziękujemy Les Blues"</p>/PAP/EPA
Tysiące kibiców na Placu Zgody gorąco powitały w poniedziałkowy wieczór piłkarzy reprezentacji Francji, którzy powrócili z mundialu w Katarze po przegranym meczu finałowym z Argentyną. "Trójkolorowi" udali się do centrum Paryża bezpośrednio z lotniska Roissy.

Zawodnicy pojawili się na balkonie zabytkowego hotelu "Crillon" przy aplauzie kibiców, w większości bardzo młodych, którzy wymachiwali flagami narodowymi, skandowali "Dziękujemy Les Blues" i śpiewali "Marsyliankę". Niektórzy przycupnęli na latarniach i sygnalizatorach świetlnych, próbując zobaczyć piłkarzy.

- powiedział pomocnik Adrien Rabiot francuskiej telewizji TF1 tuż przed wejściem do hotelu.

Na balkonie kibice mogli zobaczyć wszystkich 24 wicemistrzów świata, na czele z królem strzelców mundialu Kylianem Mbappe i kapitanem drużyny bramkarzem Hugo Llorisem.

- oświadczył Lloris telewizji TF1.

- dodał napastnik Marcus Thuram.

Finałowy mecz mistrzostw świata oglądało ponad 24 mln osób, co jest absolutnym rekordem w historii telewizji francuskiej.

"Trójkolorowi" nie obronili tytułu, ale - jak podkreśla agencja AFP - mogą być dumni ze swojego występu. Mimo rozczarowania wynikiem, postanowili spotkać się z kibicami w centrum Paryża.

W finale mundialu Argentyna pokonała Francję w rzutach karnych 4-2. Po 90 minutach gry był remis 2:2, a po dogrywce 3:3. Dwie bramki dla "Albicelestes" zdobył Lionel Messi, uznany najlepszym zawodnikiem mundialu, natomiast dla "Trójkolorowych" trzy - Kylian Mbappe.

Zdaniem wielu ekspertów był to najlepszy finał mistrzostw świata w historii. Prowadził go polski arbiter Szymon Marciniak, który za swoją pracę zebrał znakomite recenzje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSłynny Ukrainiec obrażał Polaków i drwił z Wołynia. Przegrał proces i słono zapłaci »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj