W niedzielę Argentyna po raz trzeci w swojej historii sięgnęła po Puchar Świata. Ostatni raz MŚ wygrała jeszcze, gdy po boisku biegał Diego Armando Maradona w 1986 roku. Za pośrednictwem Instagrama były znakomity piłkarz Pele pogratulował Argentynie Pucharu Świata. Legendarny Brazylijczyk mecz oglądał ze szpitalnego łóżka w Sao Paulo, gdzie walczy z rakiem jelita.
"Dziś futbol nadal piszę swoją historię, jak zawsze w zachwycający sposób. Messi wygrał swój pierwszy mundial, na który tak bardzo zasługiwał" - napisał.
Pele zwrócił się też do młodej, wschodzącej gwiazdy francuskiej piłki Kyliana Mbappe. 3-krotny triumfator MŚ nazwał zawodnika Paris Saint-Germain darem dla futbolu. Przyznał, że strzelenie przez Mbappe trzech goli w meczu finałowym zrobiło na nim duże wrażenie.
"Mój drogi przyjaciel Kylian Mbappe zdobył cztery bramki (Trzy w regulaminowym czasie gry i dogrywce oraz jedna w serii rzutów karnych - PAP). Niesamowitym darem było oglądanie tego spektaklu i to jest dobre dla przyszłości naszego sportu" - przyznał.
Dla Messiego jest to dopiero drugi jakikolwiek wywalczony puchar z reprezentacją "Albicelestes". Rok wcześniej udało mu się zwyciężyć w Copa America, grając w finale przeciwko Brazylii. Skrzydłowy Angel Di Maria zapewnił ekipie prowadzonej przez Lionela Scaloniego zwycięstwo, a Messi został najlepszym piłkarzem turnieju.
- powiedział były piłkarz Milanu Paulo Maldini.
- przyznał Ronaldinho.
Messi największą gwiazdą reprezentacji
Messi w swojej reprezentacji jest największą gwiazdą, która szczególnie w ostatnich latach dała fanom "Albicelestes" dużo radości. Dotychczas dla drużyny z Ameryki Południowej zagrał w 172 meczach, w których 98 razy wpisywał się na listę strzelców i 55 razy asystował przy trafieniach swoich kolegów. W klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców wszech czasów na MŚ plasuje się ex aequo na czwartym miejscu z Francuzem Just Fontaine, który strzelił 13 bramek w sześciu meczach. Dla porównania Messi zdobył 13 goli, ale w 26 spotkaniach.
- stwierdził były napastnik Barcelony Christo Stoiczkow.
- dodał legendarny bramkarz Juventusu Turyn Gianluigi Buffon.
Pele jednocześnie na swoim Instagramie pogratulował rewelacji tegorocznego mundialu, czyli reprezentacji Maroka. "Lwy Atlasu" jako pierwsza afrykańska ekipa doszła do czwórki najlepszych reprezentacji na MŚ. W meczu o brąz ulegli jednak reprezentacji Chorwacji 1:2. Mimo wszystko Pele nie szczędził pochwał afrykańskiej drużynie.
"Nie mogłem nie pogratulować Marokańczykom za niesamowitą przygodę na turnieju w Katarze. Wspaniale jest widzieć, jak Afryka błyszczy" - podsumował.